Agnieszka Lingas –
Łoniewska niewątpliwie zapracowała na miano dealerki emocji,
ponieważ jej książki wywołują różnorodne, często skrajne
odczucia. A ich lektura przypomina jazdę rollercoasterem, gdyż
autorka nie potrzebuje wielu słów by przyprawić czytelnika o
tachykardię czy zmusić do płaczu. I choć na temat miłości w
literaturze zostało powiedziane już wiele, pisarka nie raz
udowodniła, że jeszcze nie padło ostatnie słowo i można utkać
niesztampową opowieść, która porywa, zaskakuje, a także zapada w serce i
pamięć.
„Boys from Hell” to
historia osiemnastoletniej Anny – córki burmistrza, panny z
dobrego domu mającej przed sobą świetlane perspektywy i Jaxa –
dwudziestopięcioletniego szefa motocyklowego gangu oraz właściciela
miejscowego pubu. Dwójki ludzi, których dzieli: wiek,
wykształcenie, status społeczny, a połączyło uczucie jakiego
dotąd nie znali. Ale jaką cenę za ten swoisty mezalians przyjdzie
zapłacić każdemu z nich? I czy dziewczyna z przyszłością i
chłopak z przeszłością rzeczywiście mają szansę na szczęście?









