sobota, 5 lipca 2014

Każdy medal ma dwie strony

Każdy z nas ma wspomnienia, pamięć o przeszłości. Niektóre wywołują uśmiech i ciepło w sercu, inne tęsknotę, ale są też takie, które przywołują ból i cierpienie. Czasem zdarza się, że człowiek przeżywa doświadczenie pozostawiające w nim ślad na całe życie i wpływające na jego przyszłość. Niektóre urazy i traumy mają tak wielki wymiar, że nawet zakopanie ich głęboko w pamięci niewiele daje, gdyż są jak cierń i niczym zły duch przypominają o sobie, męczą i nie pozwalają normalnie żyć.

W jednej sekundzie życie Kacey Clary rozpadło się na kawałki, gdyż los w brutalny sposób odebrał jej ukochane osoby. Ta trauma spowodowała, że zamknęła się w sobie i przywdziała pancerz, który uchylała jedynie młodszej siostrze Livie. Gdy po kilku latach życie znów postanawia ją doświadczyć, pakuje walizki i wraz z siostrą ucieka do Miami. Wszystko przebiega zgodnie z planem do czasu, kiedy na drodze młodej kobiety staje sąsiad Trent Emorson. Tak, ten człowiek nie tylko umie wywołać w Kacey uczucia jakich się nie spodziewała, ale też skutecznie burzy mur, którym odgrodziła się od świata. Ale czy Kacey znajdzie w sobie siłę, żeby pójść za głosem serca, zaufać i otworzyć się przed drugą osobą?


„Dziesięć płytkich oddechów” to opowieść o cierpieniu, zmaganiu się z własnymi demonami i ucieczce przed życiem. Kacey przeżyła coś strasznego i choć lekarzom udało się uzdrowić jej ciało, to rany w sercu i duszy nie zabliźniły się nigdy. A próby ucieczki w alkohol, narkotyki i przygodne związki nie przynosiły pożądanych rezultatów. W pewnym momencie poddała się i wypracowała swój własny sposób na życie – skupiła się na siostrze i zapewnieniu jej stabilizacji, a własny gniew i frustrację wyładowywała na siłowni. To wszystko grało dopóki w jej życiu nie pojawił się Trend i życzliwa sąsiadka, którzy swoją cierpliwością i determinacją skłonili ją do zwierzeń i zmobilizowali do zmierzenia się z przeszłością. A kiedy już uczyniła ten „milowy” krok, los znów postanowił jej dokopać prowadząc na skraj przepaści.

Portret psychologiczny głównej bohaterki dopracowany jest w każdym szczególe. Czytelnik nie ma najmniejszego problemu ze zrozumieniem targających nią emocji, obaw, wątpliwości, podejmowanych decyzji i zachowań. Kacey przeżyła coś strasznego, co nie wpisuje się w obraz młodości, a jednak miało miejsce. I choć rany fizyczne zagoiły się, to ból psychiczny pozostał na wiele lat. Życie kobiety potoczyłoby się inaczej, gdyby mogła liczyć na wsparcie bliskich, a tak pozostawiana sama sobie zdecydowała się na wyjście, które tylko pozornie rozwiązało jej problemy.

Mnie książka pochłonęła od pierwszych stron, wzbudziła moje zainteresowanie do tego stopnia, że walczyłam ze snem o każdą stronę. Na pozór prosta historia okazała się zaskakującą, fascynującą opowieścią o miłości, podejmowaniu trudnych decyzji, popełnianiu błędów, poświęceniu i życiu, które nie zawsze układa się tak, jak byśmy chcieli. Nie ckliwa, nie nasycona wyznaniami, a mimo to zabierająca czytelnika na emocjonalny rollercoaster, wzbudzając w nim morze uczuć i doznań od uśmiechu po łzy.

Pisarka potrafi z lekkością i delikatnością poruszyć tematy trudne i drażliwe. Pobudzić czytelnika do refleksji i przemyśleń. Uświadamia, że drogą do zwycięstwa nie jest ucieczka, czas leczy rany, a na ukojenie istnieje tylko jedna recepta. Myślę, że z tą lekturą warto się zmierzyć, bo prócz wrażeń na wysokim poziomie, przypomina o tym, co każdy z nas wie, ale w trudnych chwilach i na zakrętach życiowych często o tym zapominamy. Polecam.

Cytat: "Oddychaj... Dziesięć Płytkich Oddechów... Przyjmij je. Poczuj je. Pokochaj je."

Ze strony Wydawnictwa: 

 Kilka lat temu życie dwudziestojednoletniej Kacey Cleary rozpadło się na kawałki. Wraz z młodszą siostrą Livie, z biletami autobusowymi w kieszeni, wyruszają do Miami.
Goniąc za marzeniami i uciekając przed koszmarem, dziewczyny trafiają do apartamentowca niedaleko plaży. Rozpoczynają nowe życie. 
I wszystko przebiegałoby zgodnie z planem, gdyby Kacey nie spotkała Trenta Emersona z mieszkania 1D. 
Zamknięta w sobie Kacey nie chce niczego czuć. Tak jest bezpieczniej. Dla wszystkich. Jednak w końcu ulega, otwiera serce i zaczyna wierzyć, że może pozostawić za sobą koszmarną przeszłość, by zacząć od nowa. Niestety okazuje się, że nie tylko Kacey kryje tajemnicę. Pozornie perfekcyjny mężczyzna ukrywa prawdę o wydarzeniach, których nie da się wybaczyć. Odkryta przeszłość Trenta sprawi, że Kacey powróci w przerażający mrok i samotność. 
Piękna powieść o bliznach, o których nie można zapomnieć, o winie, której nie da się odkupić i o światełku w tunelu, które sprawia, że nawet najbardziej poraniony człowiek szuka w sobie siły, która pozwoli mu wykonać dziesięć płytkich oddechów…

Tytuł:Dziesięć płytkich oddechów
Autor: K.A.Tucker
Wydawnictwo: FILIA
Liczba stron:421
Data wydania: 2014-06-18
Link do książki: http://www.wydawnictwofilia.pl/dziesiec_plytkich_oddechow,137.html
Za książkę dziękuję Wydawnictwu FILIA

44 komentarze:

  1. Nawet nie wiesz jak zazdroszczę CI tej książki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jedna z moich ulubionych książek z tego gatunku. Oczarowała mnie bez reszty.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ta książka kusi mnie od jakiegoś czasu, zwłaszcza po takich dobrych recenzjach. No i kocham New Adult :D Chyba się w końcu skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kacey jak mało która bohaterka obnaża się przed czytelnikiem

      Usuń
    2. W takim razie dorwę się do tej książki przy najbliższej okazji ;)

      Usuń
  4. Okładka mnie zupełnie oczarowała. Z chęcią przeczytam tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
  5. Wydaje mi się, że już słyszałam coś o tej książce, a teraz zaciekawiła mnie jeszcze bardziej, chyba ze względu na ten portret psychologiczny głównej bohaterki, bo bardzo lubię o tym czytać w książkach. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam na nią wielką ochotę od kiedy o niej usłyszałam po raz pierwszy!

    OdpowiedzUsuń
  7. Z chęcią bym przeczytała :) Ciekawa recenzja ...

    OdpowiedzUsuń
  8. Pierwszy raz słyszę o tej książce -aż głupio się przyznać ;) , ale opis bardzo ciekawy ..

    OdpowiedzUsuń
  9. Jestem jej bardzo ciekawa :) Na pewno przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo się cieszę, że Ci się podobało ;) To jedna z moich ulubionych książek w nurcie NA i czasem mam ochotę wykrzyczeć to światu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie też znajdzie się na półce "ulubione" . A do krzyków chętnie się dołączę

      Usuń
  11. Fajna recenzja. Lubię od czasu do czasu odetchnąć przy takich książkach, w których akcja jest powolna, ale za to fabuła pełna emocji.

    OdpowiedzUsuń
  12. :) koniecznie muszę przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ojej... Kolejna recenzja, które uświadamia mi co tracę pozwalając książce leżeć nieprzeczytanej na półce... Ale myślę, że do przeczytania tej książki musze się odpowiednio do niej przygotować psychicznie. Po wstrząsie jakiego doznał mój mózg przy "Hopeless", myślę, że trzeba mu chwili wytchnienia od tak cudownych, poruszających pozycji, dlatego myślę, że z przeczytaniem "Dziesięciu płytkich oddechów" poczekam jeszcze kilka dni czy tygodni. :)
    Pozdrawiam,
    Sherry

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie czasem lepiej poczekać na odpowiedni nastrój do lektury, tym bardziej, że co się odwlecze to nie uciecze

      Usuń
  14. Ojej... Kolejna recenzja, które uświadamia mi co tracę pozwalając książce leżeć nieprzeczytanej na półce... Ale myślę, że do przeczytania tej książki musze się odpowiednio do niej przygotować psychicznie. Po wstrząsie jakiego doznał mój mózg przy "Hopeless", myślę, że trzeba mu chwili wytchnienia od tak cudownych, poruszających pozycji, dlatego myślę, że z przeczytaniem "Dziesięciu płytkich oddechów" poczekam jeszcze kilka dni czy tygodni. :)
    Pozdrawiam,
    Sherry

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo mnie zaciekawiłaś... Myślę, że warto byłoby przeczytać.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  16. Przeczytałam już kilka zachęcających recenzji tej książki dlatego bardzo, bardzo, bardzo chcę poznać tę historię :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo chcę przeczytać tę książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie słyszałam o tej książce, ale widać wiele tracę skoro jest tak poruszająca i dobrze napisana. Rozejrzę się za nią, chociaż może nie w trakcie wakacji, bo czuję, że taka tematyka lepiej sprawdzi się w jesienne lub zimowe wieczory.

    OdpowiedzUsuń
  19. Lubię książki gdzie bohaterzy dopracowani są w każdym calu. Zapisuję sobie tytuł aby nie umknął.

    OdpowiedzUsuń
  20. Treść wydaje się interesująca, choć zapewne dołująca, ale okładka - cudo!

    OdpowiedzUsuń
  21. Okładka książki bardzo mi się spodobała i tak samo opis :) Dzięki twojej opinii, mogę teraz bez oporów sięgnąć po tą powieść i zapoznać z demonami głównej bohaterki ^^

    OdpowiedzUsuń
  22. O, kolejna zadowolona czytelniczka. :) Nasze odczucia odnośnie Dziesięciu płytkich oddechów się pokrywają, bo mnie też i zauroczyła, w i pewnym sensie wstrząsnęła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak podczas tej lektury czytelnik ma szanse na bardzo skrajne doznania

      Usuń
  23. Mam chęc na tę pozycję, tym bardziej, że jeszcze nie natrafiłam na złą książkę od tego wydawnictwa.

    OdpowiedzUsuń
  24. Wygląda mi to na mocną i emocjonującą książkę, czyli taką, jakie lubię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, nasycenie emocjami jest w tej powieści bardzo duże

      Usuń
  25. Mam przeczucie, że i mnie ta historia pochłonie bez reszty. Muszę przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem pewna, że przeczucie Cię nie zawiedzie :)

      Usuń
  26. Jeszcze parę dni temu byłam do niej baaardzo sceptycznie nastawiona, a teraz mam wrażenie, że została napisana specjalnie dla mnie. Stanie się chyba moim obowiązkowym zakupem w te wakacje;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Absolutnie muszę przeczytać!

    OdpowiedzUsuń
  28. Super!
    http://odnajdujac-przeznaczenie.blogspot.com/ zapraszam

    OdpowiedzUsuń
  29. Już wcześniej o niej czytałam i zdecydowanie chciałabym ją poznać. W pierwszej chwili zauroczył mnie tytuł, później pozytywne recenzje, a czytając Twoją opinie tylko się utwierdziłam w przekonaniu, że to lektura warta uwagi :)

    OdpowiedzUsuń