czwartek, 23 kwietnia 2015

KONKURS Z OKAZJI ŚWIATOWEGO DNIA KSIĄŻKI

Jak co roku zapraszam Was do konkursu z okazji Światowego Dnia Książki i Praw Autorskich. Tym razem oprócz książki mam dla Was film, będący ekranizacją powieści, a w związku z tym pytanie konkursowe będzie filmowo – książkowe

Ekranizacje utworów literackich są pewnego rodzaju dopełnieniem historii, choć nie zawsze wizja reżysera przypada nam do gustu i jest zgodna z naszymi wyobrażeniami. To jednak po lekturze książki chętnie poznajemy jej „zwizualizowaną” wersję. A jaka jest Wasza ulubiona adaptacja książki?


Zadanie konkursowe polega na udzieleniu odpowiedzi na pytanie: "Ekranizacja, której książki jest Twoją ulubioną?" i uzasadnieniu swojego wyboru w maksymalnie 3 zdaniach.


Nagrodami w konkursie są: powieść Veronici Roth „Zbuntowana” w okładce filmowej oraz film „Niezgodna” na DVD. Proszę, aby każdy z uczestników konkursu po udzieleniu odpowiedzi napisał, którą z nagród preferuje. 

 


REGULAMIN:

Organizatorem konkursu jest blog Klucz do wyobraźni http://nieczytam.blogspot.com/, prowadzony przez osobę prywatną.
 
1. Udział w konkursie może wziąć każdy
2. Konkurs trwa od 23.04.2015 do 23.05.2015.
3. Nagrodami w konkursie są: nowy egzemplarz książki "Veronici Roth „Zbuntowana” w okładce filmowej oraz film „Niezgodna” na DVD
4. Zadanie konkursowe polega na udzieleniu odpowiedzi na pytanie: "Ekranizacja, której książki jest Twoją ulubioną?" i uzasadnieniu swojego wyboru w maksymalnie 3 zdaniach.
5. Odpowiedzi wraz z adresem e mail oraz wyborem nagrody proszę umieszczać w komentarzu pod tym postem.
6. Będzie mi miło, jeśli dołączycie do obserwatorów mojego bloga lub do profilu na Facebooku oraz udostępnicie na swoim blogu banerek konkursowy, ale nie jest to obowiązkowe
7. Spośród zamieszonych komentarzy wybiorę według mojej subiektywnej oceny dwa najlepsze
8. Wyniki konkursu zostaną opublikowane do 31 maja 2015r.
9. Zwycięzca jest zobowiązany w terminie 5 dni od ogłoszenia wyników do przesłania swoich danych adresowych na terenie Polski na adres: nie.czytam@wp.pl
10. W przypadku nie dotrzymania terminu z pkt 9, nagroda zostanie przyznana kolejnej osobie
11. Nagrody zostaną wysłane do zwycięzców listem poleconym w terminie 7 dni od otrzymania wymaganych danych

78 komentarzy:

  1. W zeszłym roku po przeczytaniu "Wielkiego Gatsby’ego" od razu zabrałam się za film, który w przeciągu tego samego miesiąca obejrzałam jeszcze trzy razy. Wielkim zaskoczeniem był dla mnie fakt, że zarówno książka, jak jej adaptacja zgadzają się pod każdym względem – dialogi wręcz identyczne, ważniejsze cytaty pokrywały się z moim wydaniem książki w stu procentach i to naprawdę było bardzo zaskakujące! Sam film wzruszył mnie o wiele bardziej niż książka, a di Caprio – miód na serce. Ekranizacja idealna i moja ulubiona!

    Obserwuję, lubię i wybieram książkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Osobiście uwielbiam ekranizację Harry'ego Pottera i Kamienia Filozoficznego. Ten niesamowity film (będący wierną adaptacją bestsellerowej historii o czarodzieju) sprawił, że zapragnęłam zostać czarownicą - chciałam czarować, wróżyć, przeżywać przygody. Wiele ludzi ten film popchnął po książkę - i to się ceni!

    Obserwuję, lubię i wybieram film ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ah, która książka, która ekranizacja.....chyba "Wyznania gejszy" Otóż dla każdego kto chciałby zatopić sie w świecie gejsz możliwość ujrzenia tego wszystko, co sobie wyobrażonego podczas lektury, jest cudownym uczuciem. Możność nie tylko zobaczenia, ale i usłyszenia szelestu materiału podczas drobnych kroczku, gry na shamisenie, melodyjny głos, delikatne ruchy.....uczta dla zmysłów i idealne zwieńczenie wspanialej ksiazki.

    mail: punia10@o2.pl
    nagroda: ksiazka
    obserwuje i blog i fb oraz udostepniam jako D.Ż.

    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Moim zdaniem nalepszą ekranizacją na podstawie książki jest film Dary anioła miasto kości. Jest kilka powodów przez które wybrałam akurat tą produkcję. Obsada jest świetnie dobrana, aktorzy są zgodni z opisem autorki. Wszystko jest świetnie wytłumaczone dokładanie tak jak w filmie. Efekty specjalne są na wysokim poziomie, pierwszy raz oglądając ten film miałam dreszcze :D Wszystko jest tam fantastycznie pokazane, wszystkie sceny są zgodne z prawdą.

    OdpowiedzUsuń
  5. Najbardziej lubię ekranizację trylogii 'Igrzyska Śmierci'.
    To bardzo niesamowity film, które zachował (według mnie) najważniejsze wątki. Same Igrzyska zostały przedstawione bardzo szczegółowo, a areny były takie jakie sobie wyobrażałam! Nie mogę zapomnieć o niesamowitej obsadzie aktorskiej, która też mnóstwo wnosi do filmu i czyni go jeszcze wiarygodniejszym!

    E- mail: klaudiao12315@wp.pl
    Dołączyłam do grona obserwatorów, dałam łapkę na facebooku :)
    Wybieram oczywiście książkę, bo jestem molem książkowym!

    OdpowiedzUsuń
  6. Moim wymaganiom co do ekranizacji książki sprostał film pt. W pierścieniu ognia. Po pierwsze: trzyma w napięciu do samego końca i nie chce puścić. Po drugie: wspaniała wizja areny i całego show zawładnęła mną całkowicie. Po trzecie: wiele scen, przy których płakałam jak małe dziecko a przy niektórych wręcz traciłam oddech z emocji.

    Lubię i udostępnię info o konkursie na moim profilu na fb. Wybieram Książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Fight Club, zdecydowanie - ponieważ książka w porównaniu z filmem wypada po prostu słabo. Edward Norton i Brad Pitt zagrali swoje role idealnie, nigdy nie mogę się napatrzeć na nich. No cóż, nawet sam Chuck Palahniuk przyznał, że zakończenie w filmie jest o wiele lepsze niż w książce, a ja się z nim zgadzam :)

    Obserwuję i wybieram książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ekranizacja książki "Pamiętnik" Nicholasa Sparksa za wspaniałe odegranie swoich ról przez dobrze dobranych i utalentowanych aktorów. Ich emocje zawsze mi się udzielają. Oglądałam ten film już kilkanaście razy i chętnie obejrzę ponownie. ;)
    A największy plus za to, że ten film za każdym razem potrafi wycisnąć ze mnie najwięcej łez !. ;)

    Obserwuję i lubię :)
    Wybieram film :)
    kwiatusia1@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Moją ulubioną ekranizacją jest (oprócz władców pierścieniów, ale już nie będę taka monotematyczna :P) "Piekło pocztowe", bo Moista wielbię, a Richard Coyle ma śliczną mordę ^^.Oczywiście jest kilka mankamentów (rudy Vetinari, umarłam ;-;) w porównaniu do książki, ale film jako film jest czarujący i nie odczuwałam zmęczenia pomimo 3 godzin.Postacie dość dobrze oddane, klimat w miarę zachowany, a humor świetnie przeniesiony na ekran ^^.
    Mail: hanna406@wp.pl
    Wybieram książkę, bo może mnie to w końcu zmotywuje do sięgnięcia po "Niezgodną" ;).Najpierw książka, potem film!

    OdpowiedzUsuń
  10. Najbardziej lubię ekranizację 'Władcy Pierścienia' gdyż zarówno film jak i książka są genialne!!! Lecz niestety książka (przynajmniej jak dla mnie i mojego taty ) jest dość ciężka do przeczytania ( ze względu na liczne opisy przyrody ) a film doskonale oddaje magię tej książki

    wybrałabym film (gdyż książkę już mam)
    sanwit86@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Moją ulubioną ekranizacją jest "Szkoła uczuć" na podstawie ksiązki Nicolasa Sparksa "Jesienna miłość". Film ten, mimo, że ckliwy i koszmarnie romantyczny ma w sobie tyle sprzeczności i... bólu, łamie serce by potem dać nadzieję, zapewnia przejażdżkę emocjonalnym rollercoasterem a w dodatku jest wierną ekranizacją książki. Woybraź sobie zatem, jak dobra musi być książka...

    lustro.rzeczywistosci@gmail.com
    wybieram książkę ;)
    udostępniam na fb ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Moim zdaniem najlepszą ekranizacją jest film "Gwiazd naszych wina" . Książka jest doskonale przeniesiona na ekran, ponieważ nic w niej nie zabrakło i nawet łza zakręciła mi się w tym samym momencie. Reżyser podejmując się nakręcenia filmu ma bardzo trudne zadanie musi spełnić oczekiwania czytelników w tym przypadku to mu się udało.
    mpiechnik0@gmail.com Chciałabym książkę. :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Wybieram książkę
    mail: seba-cz99@wp.pl
    Odpowiedź:

    Najbardziej lubię ekranizację "Harry'ego Pottera", gdyż reżyser zrobił kawał dobrej roboty. Zaje***** efekty specjalne, magiczna muzyka, świetni aktorzy... po prostu majstersztyk.

    OdpowiedzUsuń
  14. Ekranizacja książki "Gwiezdny pył Neila Gaimana jest moją ulubioną - dlaczego?
    Przede wszystkim aktorzy, którzy bohaterom książki dodali charakteru, a ich kreacje będą dla mnie niezapomniane - Robert De Niro, który tańczy w kobiecych sukienkach i z parasolką genialny, Michelle Pfeiffer w roli złej czarownicy bezbłędna. Poza tym rozmach, efekty sprawiają, że film ogląda się z zapartym tchem :)
    wersja.Asia@vp.pl
    Konkurs udostępniony na Fb

    OdpowiedzUsuń
  15. Widziałam film (pierwszy) i czytałam dwie powieści, także dam szansę innym - ale warto walczyć! :D

    OdpowiedzUsuń
  16. mail: aleksnadra@interia.eu
    nagroda: film

    Dla mnie najlepszą ekranizacją książki jest "Przeminęło z wiatrem". Przeniesienie na duży ekran romansu wszechczasów udało się wyśmienicie. Rewelacyjni aktorzy, rewelacyjny tekst, cudne plenery i akcja umiejscowiona w czasach wojny secesyjnej, walki o zniesienie niewolnictwa. Historia z książki przeniesiona do filmu prawie 1: 1 co nie zawsze udaje się przy współczesnych powieściach :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Moją ulubioną ekranizacją jest ''Niezgodna'', bo jeszcze się nie spotkałam z tak świetną adaptacją książki. Obejrzałam ją trzy razy w ciągu tygodnia i za każdym razem odkrywałam coś nowego.

    sub.rosa@o2.pl
    film DVD ''Niezgodna''

    OdpowiedzUsuń
  18. Moją ulubioną ekranizacją jest "Zielona mila" na podstawie książki Stephena Kinga. Przeczytałam książkę, która wywarła na mnie duże wrażenie, jednak po obejrzeniu filmu byłam po prostu zachwycona. Zawsze wydawało mi się, że najłatwiej przedstawić emocje opisując je, jednak film pokazał, że czasami więcej można zobaczyć/pokazać niż przeczytać/napisać.

    email: bookowinka@interia.pl
    wybieram książkę

    OdpowiedzUsuń
  19. Film przebił książkę i jest to moja ulubiona ekranizacja- "Władca Pierścieni" część 1, 2 i 3. Jest to dla mnie wytwór człowieka graniczący z cudem. Zachwyca mnie sam obraz, ale i praca włożona w stworzenie czegoś tak pięknego i emocjonalnego. Jest to mój ulubiony film, w którym zawarte jest wszystko, czego chcę doświadczać w życiu- mądrości, wartości, przesłania, pouczenia, uczucia, potęga wyobraźni i niebywałe piękno.

    OdpowiedzUsuń
  20. Moją ulubioną ekranizacją jest "Saga Zmierzch". Po przeczytaniu książki miałam ogromne wątpliwości co do tego jak może i jak powinna wyglądać ekranizacja tej pełnej fantastycznych i niesamowicie trudnych do pokazania elementów powieści. Na szczęście film nie zawiódł mnie - niesamowite efekty specjalne i akcja, która trzyma w napięciu, fantastyczna gra aktorska, która sprawiła że cały świat pokochał Bellę i Edwarda, a także wręcz legendarną "Sagę Zmierzch"
    Jako nagrodę preferuję książkę.

    OdpowiedzUsuń
  21. Żadna ekranizacja nie odda klimatu książki. Czytając w głowie powstaje film którego to ja jestem reżyserem a oglądając film ograniczamy się do wyobraźni innego człowieka. Poza tym film poprzez swoje ograniczenia zubaża zazwyczaj przesłanie które niesie książka.
    Jako nagrodę oczywiście preferuję książkę :)
    Pozdrawiam
    wolekpiotr@vp.pl

    OdpowiedzUsuń
  22. I teraz nasza bohaterka w osobie autorki przeżywa prawdziwy dylemat. Jak można wybrać tylko jedną ekranizację? "Można, a nawet trzeba", podpowiada wewnętrzny głosik, a autorką wstrząsają lekkie dreszcze. Rozgląda się niepewnie i rozciera ręce. Wzdycha. Wewnętrzne głosy powinny pozostać wewnątrz. Ale lepiej posłuchać. Nikt nie wie do czego takie głosiki są zdolne (autorka woli nie myśleć dlaczego nikt tego nie wie). Spogląda więc na listę przeczytanych książek. Mijają minuty, a ona ciągle patrzy, czasem marszcząc brwi, niekiedy spoglądając tęsknie w stronę kuchni... ups, nie ten materiał... W każdym razie, po czynnościach takich jak patrzenie i drapanie się po nosie, rozumie, że odpowiedź była od początku jasna i pozostawała jedyną właściwą. Jej hipsterska, przepraszam - pełna oryginalności - natura nie chciała na to pozwolić, chociaż myśli od początku wędrowały w tą stronę. Drżącymi dłońmi wystukuje litery na klawiaturze. Patrzcie jaka jest zdenerwowana! Ale wygląda na to, że bierze sprawy w swoje ręce. Pomińcie wstęp, oddaję głos autorce.

    Władca Pierścieni. Trylogia. Uzasadniając, spróbuję napisać coś ponad dwa słowa przed kropką. Myślę, że nad samymi książkami nie trzeba się rozwodzić, ale ich ekranizacje, o dziwo, też zostały bardzo dobrze przyjęte. Traktuję je jako całość, bo przecież razem tworzą kompletne dzieło. To właśnie filmy sprawiły, że zakochałam się w świecie pięknych elfów, odważnych hobbitów, walecznych krasnoludów czy okrutnych orków. To był jeden z niewielu razy, gdy film obejrzałam jako pierwszy i to on zachęcił mnie do odwiedzenia biblioteki i sięgnięcia po opasłe tomiska. Byłam wtedy jeszcze dość mała, a ten okrutny, ale przecież magiczny i piękny świat, stał się niejako moim marzeniem. Filmy przepełnione były emocjami (niekiedy aż za bardzo prawdziwymi - scena, w której aktor grający Aragorna złamał palce u stóp, także znalazła się w filmie), świetną grą aktorską (chyba od tego momentu tak zakochałam się w kinie), przepięknymi widokami (nie wiem, czy byłabym w stanie sobie to tak dobrze wyobrazić) i były świetnie rozplanowane - dzięki przeplataniu historii nie były nudne. Umościły sobie miejsce w moim serduchu i za nic w świecie nie chcą wyjść. A niech siedzą, jest miejsce. Może się ucieszą, gdy pewnego dnia odwiedzę Nową Zelandię, spełniając swoje marzenie. ;)

    stefanska.wioletta@gmail.com
    Obserwuję. Wybieram książkę! (Prawie jak Ash...)

    OdpowiedzUsuń
  23. I teraz nasza bohaterka w osobie autorki przeżywa prawdziwy dylemat. Jak można wybrać tylko jedną ekranizację? "Można, a nawet trzeba", podpowiada wewnętrzny głosik, a autorką wstrząsają lekkie dreszcze. Rozgląda się niepewnie i rozciera ręce. Wzdycha. Wewnętrzne głosy powinny pozostać wewnątrz. Ale lepiej posłuchać. Nikt nie wie do czego takie głosiki są zdolne (autorka woli nie myśleć dlaczego nikt tego nie wie). Spogląda więc na listę przeczytanych książek. Mijają minuty, a ona ciągle patrzy, czasem marszcząc brwi, niekiedy spoglądając tęsknie w stronę kuchni... ups, nie ten materiał... W każdym razie, po czynnościach takich jak patrzenie i drapanie się po nosie, rozumie, że odpowiedź była od początku jasna i pozostawała jedyną właściwą. Jej hipsterska, przepraszam - pełna oryginalności - natura nie chciała na to pozwolić, chociaż myśli od początku wędrowały w tą stronę. Drżącymi dłońmi wystukuje litery na klawiaturze. Patrzcie jaka jest zdenerwowana! Ale wygląda na to, że bierze sprawy w swoje ręce. Pomińcie wstęp, oddaję głos autorce.

    Władca Pierścieni. Trylogia. Uzasadniając, spróbuję napisać coś ponad dwa słowa przed kropką. Myślę, że nad samymi książkami nie trzeba się rozwodzić, ale ich ekranizacje, o dziwo, też zostały bardzo dobrze przyjęte. Traktuję je jako całość, bo przecież razem tworzą kompletne dzieło. To właśnie filmy sprawiły, że zakochałam się w świecie pięknych elfów, odważnych hobbitów, walecznych krasnoludów czy okrutnych orków. To był jeden z niewielu razy, gdy film obejrzałam jako pierwszy i to on zachęcił mnie do odwiedzenia biblioteki i sięgnięcia po opasłe tomiska. Byłam wtedy jeszcze dość mała, a ten okrutny, ale przecież magiczny i piękny świat, stał się niejako moim marzeniem. Filmy przepełnione były emocjami (niekiedy aż za bardzo prawdziwymi - scena, w której aktor grający Aragorna złamał palce u stóp, także znalazła się w filmie), świetną grą aktorską (chyba od tego momentu tak zakochałam się w kinie), przepięknymi widokami (nie wiem, czy byłabym w stanie sobie to tak dobrze wyobrazić) i były świetnie rozplanowane - dzięki przeplataniu historii nie nudziły. Umościły sobie miejsce w moim serduchu i za nic w świecie nie chcą wyjść. A niech siedzą, jest miejsca. Może się ucieszą, gdy pewnego dnia odwiedzę Nową Zelandię, spełniając swoje marzenie. ;)

    stefanska.wioletta@gmail.com
    Obserwuję. Wybieram książkę! (Prawie jak Ash...)

    OdpowiedzUsuń
  24. Najbardziej spodobała mi się ekranizacja powieści "Misery" autorstwa Stephena Kinga, gdyż film rewelacyjnie oddał klimat książki, który wręcz mnie zaczarował, a także uczucie ciągłego napięcia i grozy. Co niezwykłe - prawie żadne wątki występujące w powieści, nie zostały pominięte w filmie, a nawet lepiej: twórcy sprytnie pozbyli się tych bardziej nudnych epizodów i widzom zaprezentowali grozę w czystej postaci. Muszę jednak nadmienić, że nie widziałem jeszcze złej ekranizacji prozy Stephena Kinga i nie wiem, czy to się kiedykolwiek zdarzy, bo patrząc po wielu nagrodach, które przyznawane są ekranizacjom (dla "Misery" Oscar za aktorkę pierwszoplanową) twórcy troszczą się o dzieła oparte na twórczości Mistrza Horrorów i za to kocham, m. in. "Misery"!

    Obserwuję, wklejam baner do siebie i w przypadku nagrody, wybieram książkę.
    Pozdrawiam
    Leger (ksiazki.legera@onet.pl)

    OdpowiedzUsuń
  25. Uważam, że najlepszą ekranizacją powieści jest "Władca Pierścieni". Peter Jackson świetnie ukazał w niej cały klimat tego fantastycznego świata. Książkę również uwielbiam, ale to film rozbudził moją miłość do fantastyki, która ciągle trwa i chyba nigdy się nie skończy :D Wiadomo, że na pewno na wygląd filmu wpływ miał ogromny budżet produkcji, ale niewątpliwie jest to jedno z największych dzieł kinematografii XXI w.
    Jeśli jakimś cudem uda mi się wygrać, to wolałabym dostać książkę, ponieważ jeszcze się z nią nie zapoznałam, a wolę najpierw przeczytać,a potem obejrzeć. Jednak nie obrażę się na film, ponieważ słyszałam o nim wiele dobrych opinii :D
    adriannan2000@interia.eu

    OdpowiedzUsuń
  26. "Bez mojej zgody". Ponieważ udowadnia jak bardzo książka oraz film mogą się od siebie różnić. Najpierw obejrzałam film, a później przeczytałam książkę. W życiu bym się nie spodziewała dwóch różnych zakończeń.

    kudlata-89@o2.pl
    Wybieram książkę

    OdpowiedzUsuń
  27. Moją ulubioną ekranizacja są Igrzyska Śmierci. Po obejrzeniu filmu stwierdziłam ze na długo zostanie w moim sercu i z utęsknieniem wyczekiwałam kolejnych cześci. Bardzo imponowało mi zachowanie Katniss jej odwaga i poświęcenie, chciałabym posiadać takie cechy jak ona , dziewczyna igrająca z ogniem :)
    Wybieram książkę.
    izka18.98@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  28. Moja ulubioną ekranizacją są Igrzyska Śmierci. Po obejrzeniu filmu stwierdziłam, że na długo zostanie on w moim sercu. Bardzo imponowało mi zachowanie Katniss, jej odwaga i poświęcenie, chciałabym posiadać takie cechy jak ona , dziewczyna igrająca z ogniem :)
    Wybieram książkę.
    izka18.98@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  29. Julia Fornal4 maja 2015 20:47

    Moją ulubioną ekranizacją książki jest ,,Harry Potter,, , ponieważ sama książka była genialna i dokształciła mój charakter, a także dlatego, że sam film stał się idealnym dopełnieniem tej książki. Można oglądać go miliony razy, a za każdym razem przekaz i uczucia w nim zawarte trafiają do mnie coraz lepiej :)
    julkafornal@wp.pl
    Mole książkowi łączmy się! Oczywiście książka!

    OdpowiedzUsuń
  30. W ostatni czasie chyba najbardziej podobała mi się ekranizacja książki Davida Nichollsa "Jeden Dzień". Dlaczego? Jest zabawna i chociaż nie oddaje w 100% charakteru i nastroju książki zachowuje jej specyficzny klimat. Sprawia że postaci są wielowymiarowe i ty samym prawdziwsze. Dodatkowy atutem jest fakt że skłania do refleksji...

    izbella@wp.pl i oczywiście jakby co książka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krzysztof J.5 maja 2015 04:07

      "Lot nad kukułczym gniazdem", film fabularny z 1975 roku w reżyserii Miloša Formana, oparty na książce Kena Keseya pod tym samym tytułem, wydanej w roku 1962. Miloš Forman postarał się, by film niewiele odbiegał od treści książki, ale brak ten wypełnia fenomenalna gra Jacka Nicholsona. Inni aktorzy też stanęli zresztą na wysokości zadania, Jest to jeden z niewielu filmów, które można obejrzeć przed przeczytaniem książki, a ja tej zasadzie od lat HOŁDUJĘ!!! Mój wybór to książka, rzecz jasna:)

      Usuń
  31. Najlepszą ekranizacją jest film Co gryzie Gilberta Grape,a. Nie jest może w zupełności zgodny co do książki, ale rola Leonarda Di Caprio przykuwa uwagę. Wspaniale odegrał chorego chłopaka, zrobił to tak autentycznie, że obraz zostawił niezatarte wspomnienie tego filmu. Ogólnie fabuła filmu skłania do refleksji o życiu i priorytetach.

    beatapotapo@wp.pl
    wybieram książkę

    OdpowiedzUsuń
  32. Moją ulubioną ekranizacją książki jest zdecydowanie Forrest Gump. Nie dość, że jest to komedia ociekająca gagami i absurdem, to o kilka długości przebija książkowy oryginał. To, jak Forrest wpływał na historię i jak parł uparcie przez życie jest dodatkowo w koncertowy sposób odegrane przez Toma Hanksa. Świetna rola, wspaniały i ciepły film do wielokrotnego oglądania - czego chcieć więcej?

    mail: hruzio@tlen.pl
    Wybieram oczywiście książkę, pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  33. Zdecydowanie "Harry Potter", i nie mogę wybrać konkretnej części, ale wszystkie osiem filmów. Po pierwsze, są wierne książce. Po drugie, są magiczne. Po trzecie - dorasta się z nimi, z każdym kolejnym coraz bardziej zardzewiałym logo Warner Bros. :)
    nadeine@tlen.pl
    Jak na mola książkowego przystało, wybieram książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Moją ulubioną ekranizacją książki jest film "Gwiazd naszych wina". Zakochałam się bezgranicznie w tym filmie. Uwielbiam go, ponieważ przedstawia on piękną, a jednocześnie trudną drogę do miłości. Ekranizacja w idealny sposób oddaje treść książki. Oglądałam ten film 7 razy, od kiedy dostałam płytę DVD na 18-ste urodziny i za każdym razem płakałam z nadmiaru emocji :)

    mail: pat.mis.tm@gmail.com
    wybieram książkę

    serdecznie pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Najlepszą książką przeniesioną na ekran jest oczywiście Ojciec Chrzestny Maria Puzo. Świetna gra aktorów (boski Al Pacino), każdy znajdzie coś dla siebie: akcja, strzelanina, romans, intryga. Jest po prostu filmową propozycją nie do odrzucenia :)

    wybieram książkę
    elizka.f@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  36. Moim ukochanym filmem na podstawie ksiażki jest wspaniały thriller psychologiczny "Wyspa tajemnic". Uwielbiam atmosferę tego filmu, doskonale wybranych aktorów, ich genialną grę, niebanalny scenariuch, wspaniałego reżysera i atmosferę (tak, znowu, bo jest tak genialna, ze gdy myślę o tym filmie, to jest to pierwa myśl, która przychodzi mi do głowy ). No i oczywiście zagadkę, która wydaje sie prosta, ale z biegiem czasu staje się coraz dziwniejsza i trudniejsza, i żeby na 100% zrozumieć trzeba obejrzeć znowu, a potem jeszcze raz po prostu dla samej przyjemności oglądania takiego arcydzieła. Ekranizacja, tak jak sama książka, genialna i nie znam lepszego filmu - wszystkie inne przy tym bledną i nawet moje inne miłości filmowe/książkowe przez moment staja sie nijakie chwilę po seansie "Wyspy".

    Naturalnie wybieram książkę
    misia.mikolowicz@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  37. Kocham i zawsze z wielką radością oglądam "Zieloną milę" na postawie książki o tym samym tytule Kinga. Powieść nie wstrząsnęła moim światem, ale ją polubiłam, film zaś był dla mnie niesamowitym doświadczeniem, płakałam i śmiałam się na zmianę, jeśli nie widziałaś musisz zobaczyć. Przemawiają za tym nie tylko silne emocje, które nawet teraz nie pozwalają mi pisać ze spokojem(przypominam sobie najbardziej emocjonalne sceny), ale również dla samego przekazu i gry aktorskiej. :)

    Obserwuję, lubię, wybieram film, książkę już czytałam. ;)
    patrycja.dorotka@gmail.com

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  38. Wydaje mi się, że jedną z najlepszych ekranizacji książkowych jest "Złodziejka Książek". Pierwszy raz spotkałam się z książką, w której narratorem była Śmierć, ale było to chyba najlepsze rozwiązanie, bo chyba żadna inna postać, jako narrator nie sprawdziłby się tak jak ona. W ten sposób jeszcze bardziej porusza zakamarki naszej duszy. Bo to ona najlepiej wie jak zakończył się żywot danego człowieka, jak wyglądała jego dusza, którą niosła na swoich ramionach. Postać Śmierci wyobrażamy sobie najczęściej, jako zjawę, albo kościotrupa w czarnej szacie, tudzież pelerynie z kosą lub sierpem w ręku. Bezlitosna postać, bez serca. Jest tutaj jest przedstawiona w zupełnie inny, odbiegający od naszych wyobrażeń sposób.
    Kim jest złodziejka książek? Mała Liesel w zimową noc rozstaje się z matką. Śmierć zabiera jej braciszka, a ją zmusza do zamieszkania u obcych ludzi. Od tej chwili będzie jej towarzyszyła i nad nią czuwała, od czasu do czasu odwiedzając ciche  miasteczko i zabierając jogo miezkańców. Śmierć - w tamtym czasie, jedyna przyjaciółka... powierniczka... przyszłość. Ale Liesel potrafi ją oszukać... Na pogrzebie brata kradnie swoją pierwsza książkę - "Podręcznik grabarza". Nie umie jednak czytać, więc ukrywa książkę niczym drogocenną relikwie, pamiątkę minionych dni. W domu Hubermannów odnajduje ciepło, miłość, ale przede wszystkim w piwnicy uczy się czytać, malując na ścianie słowa... obrazy... Czas płynie, a ona kradnie kolejne książki, zakazane przez Hitlera i skazane na śmierć...  Zaprzyjaźnia się z chłopcem z sąsiedztwa, który miał odwagę być sobą w złych czasach, gdy każdy uczeń musiał należeć do Hitlerjugend.  Życie toczy się z pozoru normalnym rytmem... ale piwnica Hansa i Rosy Hubermannów skrywa jeszcze jedną tajemnicę  -  Maksa Vandenburga - Żyda, którego cała rodzina ukrywa przed wzrokiem Hitlera. Maksa przez lata od obłędu w zimnej piwnicy ratują słowa... Złodziejka książek czyta mu do snu, maluje z nim na ścianach obrazy-wspomnienia, opisuje kolor nieba, przynosi śnieg, daje okruchy normalnego życia... On pisze dla niej książkę o niej samej. Wspomnienia o swojej rodzinie i okrutnym losie zapisuje na zamalowanych farbą kartach "Mein Kampf". Rodzącą się przyjaźń przerywają odwiedziny Śmierci. Tymczasem książki pozwalają Liesel trwać, znosić kolejne ciosy, skrywać tajemnice na dnie serca... Pozwalają pamiętać o tych, których kocha... Słowa są wszystkim, co ma...
    Złodziejka Książek to nie tylko opowieść o miłości do książek, to przede wszystkim historia ludzi, którzy za wszelką cenę chcą żyć, to okrutna prawda o najmroczniejszym okresie naszej historii. To czas, gdy śmierć skarży się na zmęczenie. Jest cierpliwa, dobra i cicha,  nigdy okrutna, przytula tych, po których przychodzi. Jest wierna i spokojna. Przynajmniej sama tak o sobie mówi... My widzimy ją nieco inaczej, tylko nieliczni znają jej prawdziwe oblicze... Ale oni już do nas nie przemówią..

    Moj mail: skaminska10@wp.pl
    Wybieram książkę <3

    OdpowiedzUsuń
  39. Moją ulubioną i najbardziej wyczekiwaną ostatnio ekranizacją była 6 część "Dary Anioła" czyli "Dary Anioła , i Miasto Niebiańskiego Ognia" . Bardzo długo czekałam na tą książkę , ponieważ przeczytałam całą serię . Kocham tą serię i ostatnią częścią jestem bardzo zachwycona. Polecam bardzo całą serię "Dary Anioła"
    Wybieram książkę,
    e-mail: karolinaniemiec218@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  40. Lśnienie autorstwa Stephena Kinga jest to horror wszech czasów, oddaje ona charakter i prawdziwą atmosferę klasycznej powieści grozy, z której głownie słynie King, jest to mistrzowskie połączenie horroru oraz powieści psychologicznej. Pierwszy raz mam wrażenie, że książka i film się uzupełniają na wzajem a nie jedno jest lepsze od drugiego jak to zazwyczaj ma miejsce. Film w reżyserii Kubricka to idealnie zbudowane napięcie, niesamowity klimat budowany od początku filmu, wątki przyprawiające o dreszcze i znakomicie przemyślana eksploracja ludzkiego umysłu oraz genialna rola Nicholsona.Po obejrzeniu tego filmu zrozumiałam dlaczego nie lubię współczesnych horrorów, nie maja tej magii co stare filmy, książka sama w sobie jest klasykiem gatunku a film to arcydzieło pod każdym względem.

    Mój mail: marta07071@wp.pl
    wybieram książkę

    OdpowiedzUsuń
  41. Najlepsza ekarnizacja to Igrzyska śmierci. Według mnie byl to film wyrażający wszytsko co było zawarte w książce. Oglądałam film 'niezgodna", prze obejrzeniem drgiej części chciałabym przeczytac obie książki

    OdpowiedzUsuń
  42. Oglądałam niewiele filmów tyle razy, że znam je nieomal na pamięć; na palcach jednej ręki mogłabym policzyć te, które zawsze zachwycają mnie tak samo. Tak jest tylko z jednym filmem; są tam fajerwerki Gandalfa (do dziś mam nadzieję, że kiedyś stanie na mojej drodze taki Gandalf, który będzie się mną opiekował), radosne Shire, piękna opowieść o przyjaźni, miłości i wzajemnej pomocy, zachwycające Arwena i Galadriel, obłędne elfy, niesamowite krajobrazy a przede wszystkim - cudowna muzyka. Świat stworzony przez Petera Jacksona zasłużył na każego Oscara, którego mu przyznano, a Władca Pierścieni w jego wydaniu zdecydowanie zdaje egzamin w porównaniu z książkowym oryginałem - który również nie przestaje mnie zachwycać.

    inathalie009@gmail.com ; wybieram klasykę - słowo pisane.

    OdpowiedzUsuń
  43. Obserwuję ;)

    Swoją wypowiedź postanowiłam napisać wierszem. Używając zdań wielokrotnie złożonych mam nadzieję, że zmieściłam się w regulaminowych 3 zdaniach :P
    martyna_c27@o2.pl
    Jeśli wygram poproszę film (:

    Może to jest dziwne, może niepoważne,
    "ZMIERZCH" i żadna inna książka nie jest ważna!
    Film nie zawiódł wcale czytelniczki serca,
    obsada,muzyka, fabuła, miłosny wątek,
    lodowate serce, lecz miłość jest wierna,
    - fascynacji mej początek.
    Kończąc mą wypowiedź, krótką bo w trzech zdaniach,
    chcę czytać "Zmierzch" od wieczora do rana
    i mam sentyment do filmu, nie ma co tu kryć,
    bez Edwarda i Belli już nie umiem żyć! :)

    OdpowiedzUsuń
  44. Moją ulubioną ekranizacją książki jest "Gwiazd naszych wina". Dobra ekranizacja ma być dla mnie przede wszystkim zgodna z książką - w tym filmie nie został pominięty prawie żaden istotny wątek, dodatkowym plusem jest to, że znajdują się w nim cytaty dosłownie "wyjęte" z książki. Obsada aktorska jest na bardzo wysokim poziomie, a muzyka idealnie dobrana. Film "Gwiazd naszych wina" jest po prostu moim wyobrażaniem książki Greena przeniesionym na wielki ekran.

    karolinanowak4447@gmail.com
    wybieram książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  45. Moją ulubioną ekranizacją książki jest "Gwiazd naszych wina". Dobra ekranizacja ma być dla mnie przede wszystkim zgodna z książką - w tym filmie nie został pominięty prawie żaden istotny wątek, dodatkowym plusem jest to, że znajdują się w nim cytaty dosłownie "wyjęte" z książki. Obsada aktorska jest na bardzo wysokim poziomie, a muzyka idealnie dobrana. Film "Gwiazd naszych wina" jest po prostu moim wyobrażaniem książki Greena przeniesionym na wielki ekran.

    karolinanowak4447@gmail.com
    wybieram książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  46. Bez wątpienia jest to "Oskar i pani Róża", która choć różni się od książki bardzo dobrze oddaje charakter powieści. Wykreowanie bohaterów, jak chociażby pani Róża ubrana w różowy kostium, idealnie dobrana muzyka, szczególnie w momencie tańca Oskara, a nade wszystko pomysł z kulą śnieżną, w której pokazywane są walki pani Róży - to wszystkie elementy pozwoliły wyczuć cel Schmitta piszącego tę niesamowitą książkę.

    OdpowiedzUsuń
  47. Moją ulubioną ekranizacją książki jest film z 2013 roku pt. "Intruz", którego reżyserią zajął się Andrew Niccol. Rzadko zdarza się, by film był równie dobry, co film, lecz właśnie w tym przypadku tak się stało. "Intruz" zachwyca, trzyma w niepewności, a momentami nawet wzrusza.
    E-mail: aalliiccee@o2.pl
    Wybieram film :)

    OdpowiedzUsuń
  48. Jako zapalona czytelniczka literatury młodzieżowej wg. mnie najlepszą adaptacją książki jest film 'Igrzyska śmierci'. Oglądając pierwszy raz film nie miałam styczności z tym tytułem (niestety biblioteka nie posiadała egzemplarza, a czytanie multimedialnie mnie męczy) i byłam pod wielkim wrażeniem, bo film ukazał wszystkie emocje zawarte w książce (którą tak szukałam, że wysępiłam od koleżanki). Osoby, które przeczytały 'Igrzyska Śmieci' będą wiedziały co mam na myśli, bo zarówno w książce jak i filmie płakałam w tych samych momentach m.in. jak Katniss żegnała Rue. Jak dla mnie mistrzowska ekranizacja i przede wszystkim zachęcająca do przeczytania :)

    kliknijtam@gmail.com

    Mole książkowe wybierają książki, więc ja też :)
    Pozdrawiam :))

    OdpowiedzUsuń
  49. Najlepszą ekranizacją jak dla mnie jest "Zielona Mila", wszystkie uczucia z książki zostały przeniesione na ekran, widać emocje bohaterów ich rozterki, z mimiki twarzy można czytać jak z otwartej książki. I choć oglądałam ten film wiele razy to i tak z każdym następnym razem, wzruszam się i ronię łzy.
    Mail: sylwka.sk91@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  50. Zapomniałam dodać :)
    Obserwuję jako: Sylwka S.
    Wybieram: Ksiażkę

    OdpowiedzUsuń
  51. "Droga do szczęścia" to ekranizacja książki o tym samym tytule z genialną grą aktorską Kate Winslet i Leonardo DiCaprio.Fabuła filmu nie odbiega od historii opowiedzianej w książce,według mnie niektóre sceny z filmu są znacznie lepiej przedstawione niż w książce,co jest ogromnym plusem adaptacji.Film podobnie jak książka wzbudza mnóstwo skrajnych emocji,a niektóre fragmenty dosłownie "wbijają mnie w fotel".

    Preferuję powieść "Zbuntowana". nibylandia2@onet.eu

    OdpowiedzUsuń
  52. Jako wielka miłośniczka twórczości Stephena Kinga, ulubioną zekranizowaną powieścią jest dla mnie „Zielona Mila”. Nie jest to zwykła opowieść o strażnikach z bloku amerykańskiego więzienia. Wręcz przeciwnie, to klimatyczna historia opowiadająca o poświęceniu, życiowych dylematach, śmierci ale również o bezsilności człowieka wobec otaczającej go rzeczywistości. Według mojego odczucia jest to też najbardziej wzruszająca i zarazem okrutna opowieść przedstawiająca niesprawiedliwości współczesnego świata powodująca, że za każdym razem wylewam przy niej tony łez. Bo przecież każdy z nas idzie swoją Zieloną Milą…każdy w swoim tempie…

    kinga1211@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  53. „Ojciec chrzestny” to matka wszystkich ekranizacji. Twórcza i jednocześnie wierna oryginałowi, uzupełniająca i rozwijająca wątki, mądra i interesująca, dopełniająca i zamykająca książkę. Wspaniały moralitet pokazujący życie człowieka który „dobra pragnąc zło czyni”.

    OdpowiedzUsuń
  54. Idealnie zekranizowana książka według mnie to "Kosogłos" autorki Suzanne Collins. Film oddaje w 100% poczucie niemożności działania oraz bycia wykorzystanym przez obie przeciwległe sobie strony w walce o dobro swoje, swojej rodziny a nawet całego społeczeństwa. Wojna pokazuje zarówno wewnętrzną siłę bohaterów jak ich słabości przy łamiąc stereotyp o braku negatywnych wpływów na herosów i złoczyńców.

    pure921@gmail.com
    Wybieram książkę.

    Pozdrawiam serdecznie,
    Sylwia :)

    OdpowiedzUsuń
  55. "Harry Potter i Kamień Filozoficzny", ponieważ był to film, który zachęcił mnie do przeczytania książek, do pokochania serii o Harrym Potterze. To pierwszy film, dzięki któremu przeczytałam z przyjemności jakąś książkę. Potem były inne, ale jednak ten był pierwyszm - a pierwszy zawsze jest tym najważniejszym.

    mail: magda-17_17@o2.pl
    Wybieram książkę.
    Magda

    OdpowiedzUsuń
  56. Ekranizacja książki ''50 twarzy Greya'' jest bez dwóch zdań moją ulubioną! Swój wybór motywuję tym, iż erotyczne sceny filmowe - zwłaszcza, oddawały ten sam dreszczyk emocji, jak w trakcie czytania książki. Będąc w kinie i oglądając tenże film można poczuć prawdziwą ekstazę. Film do ostatnich sekund trzyma widza w napięciu, tak samo jak książka czytelnika(do ostatniej kartki) (następuje zwrot akcji).
    Bardzo serdecznie polecam wybrać się do kin na film, a jeszcze bardziej polecam - osobiscie przed pojsciem do kina, przeczytac ksiazke! Bo naprawde warto. :)
    ola224301@wp.pl

    Pozdrawiam serdecznie.
    Ola

    OdpowiedzUsuń
  57. Jako wielka fanka kina sci-fi muszę przyznać, że moim ulubionym filmem jest "Ja, robot", który został nakręcony w 2004 r. na podstawie książki Isaaca Asimova o tym samym tytule, ponieważ ten film oglądałam po raz pierwszy, gdy miałam 9 lat i od tamtego czasu jestem ogromną wielbicielką tego rodzaju książek i filmów. Głównym powodem, dlaczego ten film mnie urzekł, to na pewno sam klimat i temat, który został przedstawiony zarówno w książce jak i w filmie, a temat ten jest bardzo poważny, bo choć jest to science FICTION, to istnieje prawdopodobieństwo, że nasza przyszłość tak może wyglądać. Co może być bardziej fascynującego niż futurystyczna wizja świata (w którym żyją ludzie, ale także roboty), który może zostać zdominowany przez te drugie, a konsekwencje ludzkiej chęci rozwijania technologii i tworzenia sztucznej inteligencji mogą okazać się tragiczne, a nawet niebezpieczne dla ludzkiego życia?!

    Wybieram film ;)

    Mail: hanna2324@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  58. Jako wielka fanka kina sci-fi muszę przyznać, że moim ulubionym filmem jest "Ja, robot", który został nakręcony w 2004 r. na podstawie książki Isaaca Asimova o tym samym tytule, ponieważ ten film oglądałam po raz pierwszy, gdy miałam 9 lat i od tamtego czasu jestem ogromną wielbicielką tego rodzaju książek i filmów. Głównym powodem, dlaczego ten film mnie urzekł, to na pewno sam klimat i temat, który został przedstawiony zarówno w książce jak i w filmie, a temat ten jest bardzo poważny, bo choć jest to science FICTION, to istnieje prawdopodobieństwo, że nasza przyszłość tak może wyglądać. Co może być bardziej fascynującego niż futurystyczna wizja świata (w którym żyją ludzie, ale także roboty), który może zostać zdominowany przez te drugie, a konsekwencje ludzkiej chęci rozwijania technologii i tworzenia sztucznej inteligencji mogą okazać się tragiczne, a nawet niebezpieczne dla ludzkiego życia?!

    Wybieram film ;)

    Mail: hanna2324@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  59. Ekranizacja, której książki jest Twoją ulubioną?

    Moją ulubioną ekranizacją książki jest film " Gwiazd Naszych Wina" piękna opowieść o młodych ludziach,którzy mimo choroby wiedzą że warto żyć.
    Żartują ze swojej choroby,śmieją się,szukają miłości ,obdarowują przyjaźnią innych i starają się żyć pełnią życia,mimo iż po drodze spotykają ich pewne przeszkody,oni się nie poddają,oni walczą o swoje i to jest piękne. Ten film jak i zarówno książka jest niesamowita i sprawia że spostrzegamy niektóre sprawy,ludzi,świat zupełnie inaczej,odmienia nas.

    aleksandra.wad@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  60. Moja ulubiona ekranizacja? "Gniew oceanu" zdecydowanie. Dlaczego ? Ponieważ kocham naturę, a jeszcze bardziej wodę :D Książka, jak i ekranizacja ukazuje nam zwykłych ludzi, którzy wypływają w ocean po zdobycie jak największej ilości ryb. W filmie ukazane jest wszystko co do joty, od złowienia po zamrożenie ryb :D Dla sympatyków przyrody, wzbudzonego oceanu oraz poznania życia zwykłych ludzi, polecam zarówno książkę jak i film :)

    ewelasmigiel@buziaczek.pl

    OdpowiedzUsuń
  61. Moja ulubiona ekranizacja to seria filmów o Harrym Potterze: wyśmienita oprawa wizualna i muzyczna sprawia, że film ogląda się z olbrzymią przyjemnością. Ale głównym powodem dla którego ubóstwiam filmy jest obsada- śmietanka brytyjskich aktorów: Maggie Smith, Emma Thompson, Alan Rickman, Gary Oldman, Ralph Fiennes, Helena Bonham- Carter. Dla nich samych mogę oglądać przygody Pottera wiele razy!

    Pozdrawiam!
    Patrycja
    patrycjafilipowicz@interia.pl

    OdpowiedzUsuń
  62. Moją ulubioną ekranizacją jest bez wątpienia saga "zmierzch". Nie ważne ile razy oglądam każdą z części i tak nigdy mi się nie nudzi i za każdym razem ekscytuje jak zawsze. Uważam, że twórcy filmu doskonale dobrali aktorów i muzykę. Do tego zdjęcia użyte do nagrania nie raz zapierały już dech w piersiach. Niesamowicie odtworzyli oni emocję, podczas oglądania widzowie mogą przezywać zdarzeń wraz z bohaterami. Jeśli ktoś jeszcze tego nie oglądał gorąco polecam!! :)

    OdpowiedzUsuń
  63. Jest dużo wspaniałych ekranizacji książek, jednak najlepszą według mnie jest ,,Zostań, jeśli kochasz". Film jest nakręcony zgodnie z książką, a nawet lepiej, ponieważ oglądając go czujemy wszystkie emocje, których brakuje przy czytaniu książki. Doprowadza on do łez, wzrusza i nie daję o sobie zapomnieć :)


    Pozdrawiam :)
    E-mail: sylwia5161@wp.pl
    Nagroda: Obojętnie mi to :D Może być to co zostanie :) A jeśli muszę wybrać to książkę proszę :3

    OdpowiedzUsuń
  64. Postanowiłam kiedyś spróbować literatury grozy, sięgnęłam więc po twórczość Stephena Kinga. Pierwszą była książka "Wszystko jest względne. 14 mrocznych opowieści". Stwierdziłam, że w razie gdyby ten gatunek nie przypadł mi do gustu łatwiej byłoby mi przebrnąć przez kilka krótkich opowieści. A przechodząc do sedna spodobała mi się ekranizacja opowiadania "1408" pod tym samym tytułem. Polecam obejrzeć i spróbować sięgnąć po twórczość Kinga czy też Mastertona.

    karolinas_92@interia.pl KSIĄŻKA

    OdpowiedzUsuń
  65. Oczywiście żadna ekranizacja w pełni nie odzwierciedla uroku książki, dlatego wybieram książkę.
    Jeśli chodzi o moją ulubioną ekranizację książki to zdecydowanie jest to Gra o Tron R. R. Martina.
    Właściwie jest kilka niedogodności co do wątków, lecz ekranizacja jest świetna, ciekawa i kreatywna.

    bartoshkrajewski@wp.pl - książka

    OdpowiedzUsuń
  66. Moją ulubioną ekranizacją jest Złodziejka Książek i tak naprawdę powód jest tylko jeden.

    Powieść zostawiła mnie ruinie i wylała ze mnie morze łez. Znając już historię, postanowiłam obejrzeć film – to niesamowite, ale film wzruszył mnie w takim samym stopniu! Nie sądziłam, że ekranizacja historii, którą już znam będzie w stanie na nowo złamać mi serce.

    paulina.st91@gmail.com

    Wybieram książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  67. Najlepiej zekranizowana powieść to według mnie "Władca Much" Williama Goldinga z 1963. Reżyser idealnie umieścił na ekranie główną myśl i rozważania autora, nie zasłaniając jej przy tym niepotrzebnymi zmianami w fabule. Dzięki temu jego ekranizacja pozostała wierna powieści i klarowna, dzięki czemu na długo zapada w pamięć odbiorcy, zupełnie tak jak jej pierwowzór.

    martika.krakowska@gmail.com - książka

    OdpowiedzUsuń
  68. Moją ulubioną ekranizacją są Igrzyska śmierci, ponieważ całkowicie oddała klimat książki.. Aktorzy zagrali swoje postacie uczuciowo i z charakterem, niektóre postacie spodobały mi się z zachowania nawet bardziej niż książce. Uważam, ze sceny walk były niezwykle emocjonujące a efekty specjalne we filmie nie zostały przeładowane .

    martyna-ptak@o2.pl

    Wybieram książkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  69. Moją ulubioną ekranizacją jest zdecydowanie 50 Twarzy Greya , ponieważ film przerósł wszystkie moje oczekiwania ; książka już mnie poruszyła , ale film przeszedł samego siebie . To jak aktorzy odgrywali swoje role , to jak genialnie została dopasowana ścieżka dźwiękowa i sceneria podchodzi pod geniusz , a ludziom , którzy negatywnie oceniają tą ekranizację polecam przeczytać książkę , gdyż po obejrzeniu tylko filmu nasuwają się określenia jak "istny film pornograficzny '' etc., jest to jak sam gatunek wskazuje dramat erotyczny ; właśnie takie wątki jak seksualność , bliskość , pożądanie powinny zejść na boczny plan , gdyż nie o to chodzi w filmie , wątkiem przewodnim jest bolesna przeszłość głównego bohatera , która odbija się na jego teraźniejszości i krok po kroku ta tajemnica zostaje odkrywana.

    Obserwuję już na facebooku ;)
    e-mail donia199723@spoko.pl
    Wybieram książkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  70. Moją ulubioną ekranizacją jest Wciąż ją kocham z 2010 roku, która ani trochę nie ujmuje wersji książkowej. Duży plus za dobór i grę aktorów, ścieżkę dźwiękową a ponadto za całą historię. Nieistotne jest to który raz oglądam ten film czy też czytam książkę i tak za każdym razem moje oczy zalewają strumienie łez ;)

    Wybieram film ;)

    OdpowiedzUsuń
  71. Moją ulubioną ekranizacją jest Wciąż ją kocham z 2010 roku, która ani trochę nie ujmuje wersji książkowej. Duży plus za dobór i grę aktorów, ścieżkę dźwiękową a ponadto za całą historię. Nieistotne jest to który raz oglądam ten film czy też czytam książkę i tak za każdym razem moje oczy zalewają strumienie łez ;)

    Wybieram film ;)
    adres mailowy: hieristherz@gmail.com
    Lubię na facebooku jako Studentka w sieci ;)

    OdpowiedzUsuń
  72. Ekranizacja książki P.S. Kocham Cię jest moją ulubioną! Aktorzy są dobrani fenomenalnie i muzyka z filmu wzrusza do łez. Krótko mówiąc jest idealna!

    OdpowiedzUsuń
  73. Ulubioną ekranizacją jest "Gwiazd naszych wina".
    Film o dwójce nastolatków (Hazel i Gus) którzy są chorzy na raka. Marzeniem dziewczyny jest poznać autora swojej ulubionej książki. Wreszcie wyruszają w podróż do Amsterdamu gdzie faktycznie poznają autora jednak okazuje się być draniem. Nie zepsuł im wyjazdu bo dwójka zakochanych w sobie spędza wspaniale czas. W czasie wyjazdu chłopak oznajmia dziewczynie że ma nawrót raka. Pod koniec filmu chłopak umiera.

    Ten film jest wspaniały. Jednocześnie zabawny jak i bardzo wzruszający. Idealnie a nawet więcej odzwierciedla moje wyobrażenia przy czytaniu książki. Obejrzałam go sześć razy, jednak za każdym razem oglądam go z przyjemnością. Aktorzy są wspaniali Gus jest bardzo przystojny i opiekuńczy a aktorka grająca Hazel idealnie pasuje do tej roli. Muzyka jest super, są lżejsze jak i mocniejsze kawałki gdy ich słucham przypominają mi się sceny z filmu. Naprawdę wszystkim polecam obejrzenie tego filmu.

    wybieram książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  74. Ulubioną ekranizacją jest "Gwiazd naszych wina".
    Film o dwójce nastolatków (Hazel i Gus) którzy są chorzy na raka. Marzeniem dziewczyny jest poznać autora swojej ulubionej książki. Wreszcie wyruszają w podróż do Amsterdamu gdzie faktycznie poznają autora jednak okazuje się być draniem. Nie zepsuł im wyjazdu bo dwójka zakochanych w sobie spędza wspaniale czas. W czasie wyjazdu chłopak oznajmia dziewczynie że ma nawrót raka. Pod koniec filmu chłopak umiera.

    Ten film jest wspaniały. Jednocześnie zabawny jak i bardzo wzruszający. Idealnie a nawet więcej odzwierciedla moje wyobrażenia przy czytaniu książki. Obejrzałam go sześć razy, jednak za każdym razem oglądam go z przyjemnością. Aktorzy są wspaniali Gus jest bardzo przystojny i opiekuńczy a aktorka grająca Hazel idealnie pasuje do tej roli. Muzyka jest super, są lżejsze jak i mocniejsze kawałki gdy ich słucham przypominają mi się sceny z filmu. Naprawdę wszystkim polecam obejrzenie tego filmu.

    wybieram książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  75. Moją ulubioną ekranizacją jest ''Gwiazd naszych wina".
    Film ten posiada sceny zabawne ale jednocześnie jest bardzo wzruszający. Obejrzałam go sześć razy i za każdym kolejnym razem oglądam go z przyjemnością. Aktorzy są wspaniale dobrani Gus jest przystojny i opiekuńczy a aktorka grająca Hazel idealnie pasuje do tej roli. Muzyka z filmu jest bardzo dobra większość to lżejsze kawałki ale są naprawdę dobre, gdy je słucham przypominają mi się sceny z filmu. Każdemu mogę polecić ten film, jest fantastyczny.

    milena.czekolada@vp.pl

    wybieram książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  76. Według mnie, jedną z najlepszych, najbardziej imponujących ekranizacji jest "Opowieści z Narnii: Lew, czarownica i stara szafa". Niesamowicie klimatyczny, produkcja nie tylko oddała treść świetnej powieści: ona ją urzeczywistniła, dzięki wspaniałym efektom specjalnym przedstawiając ją tak wiarygodnie, jakbyśmy mieli do czynienia z obrazami rzeczywistego świata. Sposób prezentacji wydarzeń, postaci, gra aktorska, pejzaże, muzyka (!), wszystko to potęguje efekt oczarowania, który pozwala młodemu odbiorcy stać się częścią fabuły, porusza wiele uczuć i daje wymarzony efekt. Spełnia wszystkie warunki i potrzeby świetnej ekranizacji, wychodzi ponad nie, stało się czymś więcej niż tylko adaptacją. Oczywiście, to film przede wszystkim dla młodszych widzów, ale warto dodać, że został zrealizowany tak nie tylko pod swój target, poprzez swoją magię sprawuje władztwo nad potężnym procentem odbiorców w każdym wieku.

    Jestem świeżo po lekturze "Niezgodnej", więc obie nagrody by mnie ucieszyły. Najpierw film :)
    Oczywiście obserwuję i tu i tu ;)
    mail: milensxmilens@gmail.com

    OdpowiedzUsuń