niedziela, 26 stycznia 2014

Kiedy sny stają się jawą

Pierwszy tom debiutanckiego cyklu Kelly Creagh „Nevermore – Kruk” pozostawił mnie z niedosytem i rozbudzoną ciekawością. Dlatego kiedy w moje ręce wpadła kontynuacja powieści „Nevermore - Cienie” nie zwlekałam z „zagłębieniem” się w lekturze. Miałam nadzieję na uzyskanie odpowiedzi na nurtujące mnie pytania, ale nie przypuszczałam, że kolejne spotkanie z cheerleaderką Izzy, będzie tak niepowtarzalnym doświadczeniem.

Varen został uwięziony w koszmarnej rzeczywistości, poza zasięgiem żywych i umarłych, gdzie chore sny Edgara Poego stają się jawą. Isobel ma świadomość, że tylko ona jest w stanie odnaleźć chłopaka, a jedynym punktem zaczepienia jaki ma to Reynolds. Szansą na spotkanie wydaje się wycieczka na cmentarz w Baltimore w dzień urodzin Poego. Nie jest jednak łatwo wyrwać się z domu, kiedy po ostatnich wydarzeniach straciło się zaufanie rodziców, a nocne „przygody” dziewczyny wzbudzają ich czujność i wątpliwości. Czy Izzy uda się znaleźć drogę do ukochanego oraz pokonać wszystkie przeciwności, jakie szykuje jej los?


Isobel musi stawić czoło niełatwemu wyzwaniu, ale dzięki determinacji znajduje w sobie siłę do pokonywania przeszkód. Uczucie do Varena popycha ją do dokonywania trudnych wyborów, a czasem do mało chwalebnych zachowań. Musi nauczyć się poruszania w rzeczywistości z pogranicza jawy i snu oraz odróżniać prawdę od złudzeń. Ta nastolatka przechodzi długą drogę od beztroskiej cheerleaderki do dojrzałej dziewczyny nie bojącej się walczyć o to, co dla niej najważniejsze. Uświadomienie jakie przyszło podczas halloweenowego balu bardzo wpłynęło na jej życie, ale trudno jest znaleźć wsparcie, kiedy nawet przyjaciółka, będąca świadkiem większości wydarzeń niewiele z tego zrozumiała.

Autorka zadbała o urozmaicenie życia bohaterki niejednokrotnie rzucając jej kłody pod nogi. Izzy oprócz planowania podróży, boryka się nie tylko z brakiem zaufania i nadmierną kontrolą rodziców, ale też z odwiedzinami nieproszonych gości, których wizyty niewiele mają wspólnego z przypadkiem. Sprytnie podrzucała wiadomości mobilizujące czytelnika do snucia teorii, które za chwilę jednym ruchem burzyła niczym domek z kart. Czasem byłam zaskoczona biegiem wydarzeń, ale też zachowaniem i postawą bohaterów.

Podczas lektury trudno nie odczuć mrocznego klimatu książki i aury tajemniczości wiszącej w powietrzu. Momentami jest naprawdę strasznie. Choć tempo akcji podobnie jak w poprzedniej części przyspiesza dopiero pod sam koniec książki, to w trakcie lektury nie brakuje zaskoczeń czy nieoczekiwanych zwrotów akcji. Kelly Creah umie dozować napięcie, ale to, co zrobiła na zakończenie wprawiło mnie w osłupienie - choć miałam kilka teorii, co do przebiegu wydarzeń, żadna się nie sprawdziła. Pojawienie się Lilith niewątpliwie dodało powieści pikanterii, ale też nie można zapomnieć o znaczącej roli Edgara Poe. Dodatkowo lekki styl autorki i plastyczne opisy pobudzają wyobraźnię i pozwalają czytelnikowi „płynąć” na falach książki.

Przygoda z „Nevermore - Cienie” była dla mnie ciekawym doświadczeniem. Autorka bardzo szybko wciągnęła mnie do swojego świata, zaintrygowała dostarczając różnorodnych wrażeń i emocji, a na koniec znów pozostawiła z niedosytem i rozbudzoną ciekawością. Choć teraz wiem więcej o wykreowanej rzeczywistości i o samych bohaterach, to nadal czuję niedosyt i mam wiele pytań. Książka przeznaczona jest dla młodzieży i myślę, że w tej grupie znajdzie najwięcej fanów, choć i dla „starszej młodzieży” czas spędzony z tą lekturą nie będzie stracony. Polecam całą serię.

Cytat „- Nawet jeśli to wszystko jest snem - szepnął - to ja nim nie jestem.”

Ze strony Wydawnictwa:

Drugi tom książki “Nevermore: Kruk”, gotyckiego romansu opartego na twórczości Edgara Allana Poego. 

Varen zniknął. Schwytany w pułapkę koszmarnej rzeczywistości, gdzie chore sny Edgara Allana Poego stają się jawą, znajduje się poza zasięgiem żywych i umarłych. Ale Isobel nie zgadza się go porzucić. Rusza do Baltimore, by odnaleźć Reynoldsa, tajemniczego mężczyznę, który co roku spełnia toast na grobie pisarza i który w ciągu ostatnich miesięcy oszukiwał ją i zwodził. Tylko on ma klucz do innego świata... 

Kiedy Isobel znajduje wreszcie przejście, odkrywa, że miejsce, w którym przebywa Varen zdążyło się zmienić. Pełen bólu i przerażających istot świat zamieszkują teraz również stworzenia, które zrodziły się w pełnym gniewu umyśle chłopaka. Miłość przemienia się w nienawiść, radość w smutek, śmiech w płacz. Stając naprzeciw Varena, Isobel zaczyna rozumieć, że jej ukochany stał się jej największym, śmiertelnym wrogiem. 

Tytuł: Nevermore Cienie
Autor: Kelly Creagh
Wydawnictwo: Jaguar
Liczba stron: 392
Data wydania: 2012-10-17
Oficjalna strona serii: Nevermore
Strona autorki http://www.kellycreagh.com/
 
Za książkę dziękuję Wydawnictwu Jaguar


36 komentarzy:

  1. Chociaż z reguły nie lubię rozpoczynać nowych serii, bo za dużo mam ,,starych'' do nadrobienia, to jednak na powyższy cykl mam wyjątkową ochotę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam podobny dylemat do Cyrysi, jednak faktycznie ten cykl bardzo kusi.

      Usuń
  2. Jakoś nigdy nie miałam ochoty sięgać po tę serię, ale może kiedyś zmienię zdanie. Jako relaks na wieczór książki powinny się sprawdzić :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Przeczytałem wnikliwie recenzję, gdyż porządne "młodzieżówki" nie są mi obce :))

    OdpowiedzUsuń
  4. Dawno temu przeczytałam pierwszy tom i po drugi już nie sięgnęłam... żałuję, teraz z powrotem przyszła mi na niego "chętka" :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Czytałam część pierwszą, ale to nie moje klimaty, nie mogłam wczuć się w klimat...

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo mnie zachęciłaś do lektury, ale najpierw muszę zdobyć pierwszą część :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Pomimo, że grupą docelową jest młodzież, sama chętnie przeczytałabym tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
  8. Wspaniała seria <3 Już tylko czekam na ostatni tom, bo muszę się przekonać jak to się skończy i czy będzie jeszcze bardziej mrocznie ^^.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ciekawa okładka. Z pewnością stanowiłaby świetną ozdobę półki miłośnika książek z gatunku paranormal romance.

    OdpowiedzUsuń
  10. Koniecznie muszę sięgnąć po "Nevermore. Cienie" - mroczny, oniryczny klimat "Kruka" idealnie wpasował się w moje gusta, więc i jego kontynuacja powinna mi się spodobać. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie mogę doczekać się, aż kupię i przeczytam drugą część. Pierwsza mnie urzekła, więc mam nadzieje,że i z tą będzie podobnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli pierwszy tom Cię urzekł, to drugi na pewno Cię nie zawiedzie

      Usuń
  12. Poe jakoś nie przypadł mi do gustu, więc pewnie ta książka też by mi się nie spodobała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tej serii Edgar Poe stanowi tylko "kręgosłup" historii

      Usuń
  13. "Gotycki" - tak. Ale romans... No cóż, niestety już nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  14. Muszę w końcu zabrać się za ten tom. Pierwszy naprawdę mi się podobał :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Mi chyba ta część podobała się bardziej niż pierwsza, ale np. moja koleżanka woli pierwszą, a ta ją rozczarowała.

    OdpowiedzUsuń
  16. Jestem ciekawa tej książki to lektura dla nie zasadzie lekkiego luziku...i odpoczynku od kryminału...świetna recka i pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  17. Genialnie się zapowiada!!!
    Jeżeli znajdę gdzieś pierwszy tom, na pewno go nie przeoczę! :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Obie części już za mną i bardzo mi się podobały:). I te okładki... Cudne!

    OdpowiedzUsuń
  19. Pierwsza część strasznie mi się podobała! Totalnie mnie wciągnęła;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Książkę mam w domu i oczy mi się do niej świecą za każdym razem gdy na nią spojrzę. niestety zobowiązania karzą mi ją ciągle przesuwać w kolejce :/

    OdpowiedzUsuń
  21. Przede mną jeszcze pierwsza część. :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Bardzo polubiłam ten cykl, nie mogę się doczekać kolejnej części.

    OdpowiedzUsuń
  23. Szalenie klimatyczna książka. Naprawdę świetnie ją wspominam :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Sięgnę po tę serię kiedyś z ciekawości, ale obawiam się, że się rozczaruję... no zobaczę jak to będzie xd

    OdpowiedzUsuń