czwartek, 3 marca 2016

Anatomia uległości

Augusta Docher uwiodła mnie debiutancką powieścią „Eperu”, a spotkanie z Anną i Leo okazało się fantastycznym doświadczeniem obfitującym w różnorodne wrażenia i emocje. Zakochałam się nie tylko w samej historii, ale też w lekkim i bardzo plastycznym stylu autorki. Sięgając po „Anatomię uległości” byłam ciekawa czy w podejmowaniu tematyki erotycznej pisarka poradzi sobie równie dobrze jak z romansem paranormalnym dla młodzieży.

Główną bohaterką „Anatomii uległości” jest trzydziestoletnia wyzwolona singielka Melania DuvalI. Kobieta gustująca w młodszych mężczyznach i zmieniająca ich równie często jak rękawiczki aż do dnia, w którym na jej życiowej drodze staje Adam Harding z nietypową propozycją, a raczej wyzwaniem. Melania postanawia podnieść rzuconą jej rękawicę i wchodzi do gry. Ale czy gdyby wiedziała, że w tej rozgrywce zwycięstwo oznacza przegraną postąpiłaby inaczej?


Melania DuvalI zna swoją wartość, wie czego chce i nie boi się po to sięgać. Uczucia trzyma na wodzy i nie angażuje się w związki, bo jak sama twierdzi nie lubi mieć zobowiązań i należności, mogących „odpłynąć”. Nie interesują jej liczby i nie funkcjonuje według zasady „zaliczyć i zapomnieć”, ale uwielbia dostrzegać w oczach mężczyzny zaangażowanie i miłość. Można powiedzieć kobieta idealna do roli kochanki, przelotnej przygody – nie oczekuje pierścionka, nie planuje ślubu po pierwszej randce i w pewnych sferach życia jest bardzo otwarta. Ale to ona decyduje z kim i jak długo spotyka się i pewnie dalej wiodłaby życie femme fatale, gdyby nie pojawił się śmiałek gotów zmienić pannę DuvalI. A kiedy kosa trafia na kamień wszystko może się zdarzyć...

Kobieta z przeszłością i mężczyzna z bagażem doświadczeń, dwa silne charaktery spotykają się by zatańczyć bardzo zmysłowy „taniec” nasycony pożądaniem. Wzajemny pakt nakładający na obie strony przywileje i obowiązki. Pozornie niewinna fascynacja, wyzwanie, które wymyka się spod kontroli i wiedzie bohaterów wyboistą drogą, na której nie tylko odkryją własne tajemnice, ale również będą musieli zmierzyć się z prawdą o sobie. Ale czy wystarczy im determinacji by dowiedzieć się dokąd zaprowadzą ich pragnienia i fantazje?

„Anatomia uległości” to mocno erotyczna powieść, która łamie pewne tabu i ukazuje relacje dwojga ludzi, którzy nie boją się przekraczać granic, eksperymentować i zaspokajać swoich potrzeb. Fabuła nasycona jest seksem, pojawiają się dość ostre sceny erotyczne, gdyż na pewnych płaszczyznach bohaterowie nie mają zahamowań. Jednak trudno tu nie zauważyć inspiracji innymi powieściami z tego gatunku, a szczególnie sławnym Greyem. I choć oczywiście E.L James nie ma monopolu na BDSM, to momentami doświadczałam uczucia Déjà vu. Zabrakło mi też emocji, budowania napięcia i oddania atmosfery towarzyszącej poczynaniom bohaterów. Niestety, diabeł tkwi w szczegółach i okazuje się, że prócz pomysłu ważna jest jeszcze jego realizacja. Dziś już samo podjęcie tematu BDSM nie jest receptą na sukces i nawet najbardziej wyrafinowaną scenę trzeba umiejętnie opisać by czytelnik poczuł żar, którego jest świadkiem.

Augusta Docher posługuje się lekkim i bardzo przyjemnym w odbiorze stylem, który pozytywnie wpływa na komfort czytania. Dba o szczegóły i sprawnie buduje portrety psychologiczne wykreowanych postaci. Nie zapomina o dobrym humorze, błyskotliwych dialogach i zwrotach akcji, choć na prawie sześciuset stronach trudno uniknąć monotonii czy spadku dynamiki przedstawionych wydarzeń.

W moim odczuciu „Anatomia uległości” to oparta na ciekawym pomyśle lekka powieść obyczajowo – erotyczna. Zmysłowa, bezpruderyjna, momentami ostra, a czasem romantyczna. Niedoskonała, ale niewątpliwie idealna na relaks po ciężkim dniu czy też miłe oderwane od rzeczywistości. Jednak decyzję o spotkaniu z panną Duvall musicie podjąć sami. 

Cytat: „- Zasady…. – przeciąga - … trzy pierwsze to moje obowiązki wobec ciebie, czwarta, piąta i szósta wspólne, ostatnia to twoja powinność względem mnie.’’

Ze strony wydawnictwa:
Co się zdarzy, gdy na drodze Melanii Duvall, trzydziestoletniej niezależnej i wyzwolonej singielki, stanie Adam Harding?
Co będzie, gdy ten twardo stąpający po ziemi mężczyzna, rzuci jej wyzwanie i zaprosi do gry, w której paradoksalnie nie liczy się wygrana, a jedynie walka o nią? Czy Melania pozwoli się zniewolić i odda w jego ręce całą siebie?
"Wiesz, że wszystko w tobie pachnie uległością? Twoje łzy, pot, skóra, oddech… Dopiero dzisiaj to sobie uświadomiłem. Zapach twojej uległości… Wyczułem go, gdy pierwszy raz wziąłem cię w ramiona. Nie wiedziałem wtedy, co tak bardzo mnie oszołomiło."
Jak potoczy się gra, w której oboje poniosą porażkę i jednocześnie odniosą zwycięstwo? Czy nie zgubią się w trakcie podróży w głąb własnej psychiki, poznając świat doznań seksualnych, jakiego dotąd nie znali?
Zmysłowo i bezpruderyjnie, czasem ostro i brutalnie, by za moment zaskoczyć Cię czułością i romantyzmem.
Taka właśnie jest "Anatomia uległości" - powieść o najskrytszych fantazjach kobiet.
Takich, jak Ty...

Tytuł:: Anatomia uległości
Autor: Augusta Docher
Wydawnictwo: Lucky
Liczba stron: 592
Data wydania: 2016-01-29
Profil autorki na Facebooku : https://www.facebook.com/AugustaDocher/?fref=ts
Za książkę dziękuję autorce.

7 komentarzy:

  1. Nie znam jeszcze nic tej autorki, ale skłaniam się bardziej ku temu tytułowi. Z przyjemnością przeczytam :-)
    Pozdrawiam!
    W krainie absurdu

    OdpowiedzUsuń
  2. Książka mocno erotyczna, przeczytałabym :D

    OdpowiedzUsuń
  3. To zupełnie nie moja bajka, więc podziękuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Moje zdanie na temat tej książki już znasz. Mnie się bardzo podobało.

    OdpowiedzUsuń
  5. Chyba nie dla mnie :) dość mam już erotyki

    OdpowiedzUsuń
  6. Hmmm...Brzmi ciekawie :)
    Zapraszam na mój blog: http://tajemnyswiatkremci.blogspot.com/
    Dopiero zaczynam, więc miło by mi było za udzielenie jakichś rad itp.

    OdpowiedzUsuń