środa, 4 grudnia 2013

Przebudzenia doktora Sorena

Debiuty literackie są pewnego rodzaju podróżą w ciemno, gdyż nawet najlepszy opis okładkowy niewiele nam powie o autorze. Czytelnik ponosi większe niż zazwyczaj ryzyko rozczarowania, ale ma też większą szansę na przeżycie czegoś niezwykłego, czego jeszcze nie doświadczył. Osobiście bardzo lubię wycieczki z nieznanym przewodnikiem, choć nie zawsze „wracam” z nich zadowolona.

„Przebudzenia doktora Sorena” to debiut literacki Magdaleny Kempnej. Powieść zajęła I miejsce w II edycji konkursu „Literacki Debiut Roku” organizowanego przez Wydawnictwo Novae Res pod honorowym patronatem Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz Polskiej Izby Książki.


Tytułowy doktor Soren jest półwampirem pracującym jako nadworny lekarz króla Nort - Linnamena. Poznajemy go na kilka dni przed Świętem Zimowego Przesilenia, podczas porządkowania archiwum pałacu. Studiując dokumentację medyczną sprzed lat doktor odkrywa dające do myślenia fakty, a brak pewnych informacji prowadzi go do niepokojących wniosków. Gdyby tego było mało, znika mistrz ceremonii odpowiedzialny za organizację święta, a zgromadzone poszlaki świadczą, że bezpieczeństwo króla jest zagrożone. Groźba zamachu wydaje się bardzo realnym scenariuszem. Dopasowanie elementów układanki nie jest proste, kiedy dysponuje się strzępami informacji, a każdy kolejny krok prowadzi do tajemnic z przeszłości i wydarzeń, których świadkowie od dawna spoczywają na cmentarzu.

Autorka zabiera czytelnika w fantastyczną podróż, do świata przypominającego średniowiecze, gdzie absolutną władzę dzierży król, a pochodzenie wyznacza kierunek życiowej drogi. Powołała do życia wampiry i wilkołaki, których społeczeństwo klasyfikowało jako „Innych”. Obdarzyła ich nadprzyrodzonymi zdolnościami, dzięki którym mogą wchodzić na niedostępne zwykłym śmiertelnikom struktury świadomości i nieświadomości czerpiąc z nich nie tylko informacje.

W niektórych krajach nadnaturalne stworzenia budzą niechęć i grozę, stając się celem polowań i wykluczenia z życia społecznego. Na szczęście znalazły się państwa, w których mogą spokojnie i bezpiecznie współegzystować z ludźmi. Nort jest jednym z bardziej konserwatywnych królestw, hołdującym tradycję i gardzącym tym, co nowe, inne oraz nieznane. Choć nowy król, ma świadomość nieuchronności zmian i reform, to zdaje sobie sprawę, że ta droga wymaga drobnych i przemyślanych kroków.

Bohaterowie przedstawieni są w bardzo wiarygodny sposób, a ich portrety psychologiczne nie budzą wątpliwości czytelnika. Żaden z nich nie jest doskonały, ani pozbawiony bagażu doświadczeń wpływającego na ich stosunek do rzeczywistości i ukształtowanie charakteru. Najwięcej sympatii wzbudził we mnie król Linnamen, który okazał się władcą mądrym, świadomym, umiejącym czerpać informacje z otoczenia i wyciągać z nich wnioski. Daleko mu do tyrana, ale kiedy trzeba potrafi być stanowczy i nieugięty. Pozostali bohaterowie też bardzo dobrze sprawdzili się w swoich rolach pokazując osobowość i wpływając na bieg wydarzeń.

Lekki styl autorki, plastyczne opisy i konstrukcja fabuły sprawia, że od książki trudno się oderwać. Zaczyna się niewinnie i czytelnik nawet nie zauważa, kiedy wpada w wir wydarzeń prowadzących do zaskakującego zakończenia. Bohaterowie bardzo sprytnie podsycają ciekawość czytelnika, wysyłając niepokojące i dające do myślenia sygnały. Nie zabrakło też sekretów z przeszłości, tajemnic, intryg oraz rozgrywek politycznych, walki o władzę, pozycję i wpływy.

„Przebudzenia doktora Sorena” to kryminalna powieść fantasy z domieszką romansu w tle, która wciąga czytelnika do swojego świata i trzyma w niepewności aż do ostatnich stron. Dostarcza ciekawych i różnorodnych wrażeń oraz emocji, zapewniając rozrywkę na wysokim poziomie i całkowite oderwanie od rzeczywistości.

Podróż z nieznanym przewodnikiem okazała się intrygującą, fascynującą i niepowtarzalną przygodą. Jeżeli macie ochotę na niezapomnianą i pełną wrażeń historię, w której wszystko może się zdarzyć, powinniście sięgnąć po powieść Magdaleny Kempnej, która nie bez powodu otrzymała tytuł „Literacki Debiut Roku 2013”.

Cytat "A ostatnio każde kolejne przebudzenie wiązało się z takimi perypetiami, że przez jakiś czas wolę nie zasypiać" 

Ze strony Wydawnictwa:

Literacki Debiut Roku 2013!

Powieść „Przebudzenia doktora Sørena” zajęła 1. miejsce w II edycji konkursu „Literacki Debiut Roku” organizowanego przez Wydawnictwo Novae Res pod honorowym patronatem Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz Polskiej Izby Książki (www.literackidebiutroku.pl).

***

Od śmierci Glibannèna i wejścia na tron Nort księcia-detektywa Linnamèna minęły już trzy lata, lecz pamięć o tyranie nadal kładzie się cieniem na panowaniu młodego króla. Na kilka dni przed Świętem Zimowego Przesilenia nadworny lekarz, półwampir doktor Søren, trafia na ulotny trop spiskowców planujących zamach na życie władcy. Kiedy w tajemniczych okolicznościach znika mistrz ceremonii, a w pałacu pojawia się niezidentyfikowany wilkołak, król staje przed koniecznością rozwiązania nie jednej, lecz kilku zagadek.

Przebudzenia doktora Sørena to kryminalna powieść fantasy, której główni bohaterowie muszą dokonać rozrachunku z własną przeszłością oraz mrocznymi tajemnicami.


Cornelius długo patrzył na Alistera. Wreszcie powiedział zasadniczo:
— Wszystkie sprawy zostały już dawno uporządkowane. Wiem, że jesteś sprytnym lisem. Nie mam pojęcia, dlaczego chcesz się czegoś dowiedzieć o Sarrin, ale… Wierz mi lub nie, w tej sprawie nie ma niczego do odkrycia.
— Carl Gustaw uważa inaczej — zaryzykował Alister.
— Carl Gustaw jest idiotą. Nawet on jednak wie, że pewne tematy wyjątkowo drażnią króla. A tematów, które drażnią króla, lepiej nie podejmować.
— Czy śmierć Sarrin to temat, który drażni króla? — zapytał Graham. Cornelius uśmiechnął się niespodziewanie.
— Oj, nawet sobie nie wyobrażasz — doktor pochylił się w stronę Alistera i powiedział ciszej:
– Chyba nie chcesz drażnić króla, co? Jeszcze zabrałby ci cenną nagrodę, którą dopiero ci przyznał…
Przez chwilę obaj mężczyźni przyglądali się sobie uważnie. Ich spojrzenia były bardziej wymowne niż jakiekolwiek słowa, które mogły między nimi paść. Wreszcie Alister roześmiał się krótko, poklepał oparcie fotela i wstał.


***

Opinie członków Kapituły Konkursu Literacki Debiut Roku:

Każdy czytelnik może w tej powieści odnaleźć coś dla siebie – dr Anna Ryłko-Kurpiewska

To fantasy, ale z elementami sensacji i romansu. Fabuła wciąga, a świat wymyślony przez autorkę zachwyca – Marzena Bakowska

Nie było żadnego zbędnego słowa. Świetna książka, wyczułem, że autorem jest ktoś, kto wie, jaki film mógłby z tego powstać – prof. dr hab. Michał Błażejewski
 
Tytuł:: Przebudzenia doktora Sorena
Autor:  Magdalena Kempna
Wydawnictwo: Novae Res
Liczba stron:340
Data wydania: 2013-10-24
 Za książkę dziękuję wydawnictwu Novea Res

28 komentarzy:

  1. Sama nie wiem. Z jednej strony może być ciekawie, bo zapowiada się na mroczną i emocjonującą lekturę, ale z drugiej trochę mnie odstrasza to, że znowu wątek romansowy gdzieś tam został wpleciony.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wątek romansowy jest bardzo delikatny, ponieważ bohaterowie trzymają swoje uczucia i pragnienia na wodzy i tylko drobne, czasem nieświadome gesty pozwalają czytelnikowi dostrzec, że "coś" jest na rzeczy. Nie ma achów, ochów i ckliwych wyznań

      Usuń
    2. W takim razie coraz więcej rzeczy przemawia na korzyść tej książki :)

      Usuń
  2. Jakoś nie mogłam przekonać się do tej książki, ale teraz po twojej recenzji chyba zmienię zdanie na jej temat.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zachęcam do zmiany zdania. Dla mnie czas spędzony w jej towarzystwie był ciekawym i przyjemnym doświadczeniem

      Usuń
  3. Mam mieszane uczucia. Jak będę miała wolną chwilę, to zapewne po nią sięgnę. ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. czuję się w pełni zachęcona! zdecydowanie książka, którą warto przeczytać;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na początku miałam pewne obawy, która towarzyszą mi zawsze, kiedy sięgam po debiutancką powieść, ale z drugiej strony tytuł nie każdy początkujący pisarz zdobywa tytuł „Literacki Debiut Roku”

      Usuń
  5. Raczej nie dla mnie ta książka ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. patrząc na okładkę, czułam przyjemny deszczyk podekscytowania, ale dowiadując się, że to kolejna historia o pół-wampirze zwyczajnie mi się odechciało.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Doktor Soren jest pół-wampirem i wykazuje pewne cechy charakterystyczne dla swego gatunku, ale możesz mi wierzyć, że ta powieść nie jest kolejną historią o wampirach, które w tej powieści stanowią element społeczeństwa.

      Usuń
  7. Nie ukrywam, że akurat do tej mieszanki gatunkowej podchodzę z dużą ostrożnością, myślę jednak, że jeśli będę miała okazję, książce chętnie dam szansę.

    OdpowiedzUsuń
  8. Baaardzo chętnie przeczytam : )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z racji tego, że nie znalazłam tej książki ani autorki na lubimyczytac.pl wpisałam sobie tytuł i nazwisko autorki do kalendarze i będę na nią polować : )

      Usuń
  9. Obawiam się tej książki, ponieważ nie przepadam za fantastyką i ograniczam ją do minimum. Pozostał mi uraz po innych książkach z tego gatunki. Ale może kiedyś :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że tej książce warto dać szansę

      Usuń
  10. Ogólnie to mam dość wampirów książkowych i nie lubię takich książek, ale po Twojej recenzji i Twoim zachwycie to myślę, że jednak z chęcią bym przeczytała tą książkę... :)

    OdpowiedzUsuń
  11. wydaje się niezła, ale nie aż tak, żebym biegła szukać jej w księgarni:D

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo zachęcająca recenzja. Chyba się skuszę na tę książkę:)

    OdpowiedzUsuń
  13. wow, musze przeczytać! koniecznie :)
    http://labelsout-lifedesigners.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. WoW! Ja jestem zachęcona i zafascynowana!

    OdpowiedzUsuń
  15. Polacy udowadniają, że potrafią pisać dobre książki :) Bardzo mi się podoba pomysł na tę książkę no i sam król... mam słabość do takich silnych postaci :) Mam nadzieję, że niedługo będę miała okazje zapoznać się z tą książką!
    Pozdrawiam ciepło,
    J.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie dawno odkryłam, że na własnym podwórku mamy prawdziwe talenty, a co do króla, to też uwielbiam bohaterów z charakterem

      Usuń
  16. Jestem coraz bardziej ciekawa tej powieści :)

    OdpowiedzUsuń
  17. A ja tam nie boję się czytać debiutów. Większość ludzi podchodzi do nich z ogromną rezerwą, jak dla mnie aż nazbyt dużą :) Ale jak widać można napotkać takie dobre powieści.

    OdpowiedzUsuń
  18. Uwielbiam czytać debiuty, sama nie wiem czemu :D Co do tej powieści - wydaje się ciekawa, taka jakie lubię :)

    OdpowiedzUsuń