niedziela, 29 grudnia 2013

Mechaniczny anioł

Cassandra Clare podbiła moje serce serią „Dary Anioła”. Zakochałam się w wykreowanej przez nią rzeczywistości, w świecie Nocnych Łowców pełnym nadnaturalnych stworzeń, intryg, niebezpieczeństw i magii. Sięgając po pierwszy tom trylogii „Diabelskie maszyny” wiedziałam, że to spotkanie z twórczością pisarki będzie inne. Miałam jednak nadzieję, że nowa seria dorówna swojej poprzedniczce i pozwoli mi znów poczuć smak fascynującej i niepowtarzalnej przygody.

„Mechaniczny anioł” to pierwszy tom trylogii „Diabelskie maszyny” będącej prequelem „Darów Anioła”. Akcja powieści rozgrywa się w XIX - wiecznym Londynie, do którego po śmierci ciotki na zaproszenie brata przybywa Theresa Gray. Niestety w porcie zamiast krewnego witają ją dwie kobiety – Mroczne Siostry, stanowiące zastępstwo Nathaniela, który zajęty interesami nie mógł osobiście zająć się siostrą. Dziewczyna udaje się z nieznajomymi, którzy zamieniają jej życie w koszmar. Jest więziona, szantażowana i zmuszana do dziwnych praktyk, które ujawniają jej prawdziwą naturę. Z czasem okazuje się, że siostry mają wobec niej konkretne plany, a podejmowane przez nie działania związane są z przygotowaniem jej do małżeństwa z „Mistrzem”. Młoda kobieta godzi się ze swoim losem, ale kiedy na jej drodze staje William Herondale, życie dziewczyny wkracza na nowe tory. Ale czy Tessa jest przygotowana na niespodzianki, jakie szykuje jej los?


Autorka zadbała, aby czytelnik od pierwszych stron wpadł w wir wydarzeń i pozostał w napięciu do samego końca. Wraz z bohaterką odkrywa sekrety otaczającej rzeczywistości i stopniowo wdraża się w wykreowany świat. Okazuje się, że dotychczasowa wiedza dziewczyny niewiele ma wspólnego ze stanem faktycznym. Gdyby tego było mało Tessa musi poznać i zaakceptować swoją „odmienność”, co wcale nie jest łatwe, kiedy przez całe życie było się człowiekiem. Dodatkowo musi zaufać Nocnym Łowcom i podjąć ryzyko, aby ocalić brata.

Kolejny raz Cassandra Clare zabrała mnie w magiczną podróż i znów zamydliła oczy iluzją, żeby na koniec pozostawić z mętlikiem w głowie i niedosytem. Nie dała mi czasu na wytchnienie kusząc niedopowiedzeniami i tajemnicami. Choć w owym czasie nazwisko Valentina nie budziło jeszcze grozy, to nie zabrakło czarnego charakteru, stanowiącego poważne niebezpieczeństwo. Pojawiają się automaty, które w rękach nieodpowiedniej osoby stanowią zagrożenie i śmiercionośną broń. Nocni Łowcy będą musieli zmierzyć się z nieznanym dotąd przeciwnikiem, ale i z sytuacjami, na które nawet najlepsze szkolenie nie jest w stanie przygotować.

Nie zawiodłam się też na bohaterach, którzy swoim charakterem i wzajemnymi relacjami dodali powieści pikanterii. Podobała mi się kreacja Tess - kruchej i nieświadomej dziewczynki wkraczającej na wyboistą drogę ku dojrzałości. Musiała zmierzyć się z przeciwnościami, które niejednego by załamały. Zaimponowała mi swoją determinacją i bezwarunkową miłością do brata. William okazał się typem bezczelnego drania, który ma w sobie to „coś”, co sprawia, że serce kobiety wobec niego nie potrafi być obojętne. Jest też James, który oprócz współczucia wywołuje w czytelniku bardzo ciepłe uczucia. Pojawiają się także bohaterowie, występujący w serii „Dary Anioła” - Magnus Bane i Camilla Belccount. Towarzystwo różnorodne, nieprzewidywalne i ciekawe.

Muszę przyznać, że trochę obawiałam się czy autorce nie zabraknie pomysłów na urozmaicenie i skomplikowanie życia bohaterów. Bałam się podobieństw do pierwszej serii i oparcia fabuły na sprawdzonym już schemacie. Przyznam jednak, że przeżyłam miłe rozczarowanie, bo choć akcja powieści rozgrywa się w znanym mi już świecie i można znaleźć pewne analogie między bohaterami - tak Will przypomina Jacea, ale z drugiej strony nie mogło być inaczej, skoro łączy ich pokrewieństwo w linii prostej. To ta historia jest zupełnie inna, równie ciekawa i intrygująca, co jej „poprzedniczka”.

W tej książce znajdziecie wszystko, co niezbędne do przeżycia fantastycznej przygody: fascynującą i opartą na solidnych fundamentach rzeczywistość, wiarygodnych i nieprzeciętych bohaterów, intrygi, tajemnice i walkę z twardym i zdecydowanym przeciwnikiem, który jeszcze nie odkrył wszystkich kart. Nie zabraknie też uczuć, magii, zaskakujących zwrotów akcji. Jeżeli potrzebujecie całkowitego oderwania od rzeczywistości i macie ochotę zabrać swoją wyobraźnię na wspaniałą ucztę to ta lektura jest dla Was. Powieść w szczególności  polecam fankom serii „Dary Anioła”.

Cytat "Zawsze trzeba być ostrożnym z książkami i z tym, co w nich jest, bo słowa mają moc zmieniania ludzi.”

Ze strony Wydawnictwa:

Magia jest niebezpieczna, ale miłość jeszcze bardziej. Kiedy szesnastoletnia Tessa Gray pokonuje ocean, żeby odnaleźć brata, celem jej podróży jest Anglia za czasów panowania królowej Wiktorii. W londyńskim Podziemnym Świecie, w którym po ulicach przemykają wampiry, czarownicy i inne nadnaturalne istoty, czeka na nią coś strasznego. Tylko Nocni Łowcy, wojownicy ratujący świat przed demonami, utrzymują porządek w tym chaosie. Porwana przez Mroczne Siostry, członkinie tajnej organizacji zwanej Klubem Pandemonium, Tessa wkrótce dowiaduje się, że sama jest Podziemną z rzadkim darem zmieniania się w inną osobę. Co więcej, Mistrz - tajemnicza postać kierująca Klubem - nie zatrzyma się przed niczym, żeby wykorzystać jej moc. Pozbawiona przyjaciół, ścigana Tessa znajduje schronienie w londyńskim Instytucie Nocnych Łowców, którzy przyrzekają, że znajdą jej brata, jeśli ona wykorzysta swój dar, żeby im pomóc. Wkrótce Tessę zaczynają fascynować dwaj przyjaciele: James, którego krucha uroda skrywa groźny sekret, i niebieskooki Will, zniechęcający do siebie wszystkich swym sarkastycznym humorem i zmiennymi nastrojami… wszystkich oprócz Tessy. W miarę jak w trakcie swoich poszukiwań, zostają wciągnięci w intrygę, grożącą zagładą Nocnych Łowców, Tessa uświadamia sobie, że będzie musiała wybierać między ratowaniem brata a pomaganiem nowym przyjaciołom, którzy próbują ratować świat… i że miłość potrafi być najbardziej niebezpieczną magią.
 
Tytuł: Mechaniczny anioł
Autor: Cassandra Clare
Wydawnictwo: MAG
Liczba stron:528
Data wydania: 2013-11-20
Link do książki: Mechaniczny anioł

 Za książkę dziękuję wydawnictwu MAG

 

45 komentarzy:

  1. Rany, coraz bardziej robicie mi smaka na tę trylogię, a Matka Pieniężna mnie nie odwiedza... O ja biedna. :C
    Pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ładnie ze strony drogiej Matki, że nie chce odwiedzić, ale może gdzieś konkurs z tą książką się pojawi :)

      Usuń
  2. Ostatnio dużo się mówi o książkach Clare, a ja wciąż nie znam ani jednej. W nowym roku przydałoby się nadrobić zaległości :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Przyznam, że na razie mam większą ochotę poznać serię „Dary Anioła” tej autorki, chociaż powyższa też brzmi całkiem ciekawie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obie serie mają swój urok. W sumie to bez znaczenia od której się zacznie. Fajnie, że większość tomów została już wydana i nie trzeba skręcać się z ciekawości w oczekiwaniu na kolejne premiery, chociaż na ostatni tom "Darów Anioła" przyjdzie jeszcze poczekać

      Usuń
  4. "Darów Anioła" nie czytałam więc nie wiem czego mogę spodziewać się po autorce.
    Fabuła "Mechanicznego anioła" brzmi interesująco i zachęcająco - jeśli będzie możliwość to chętnie sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  5. Opis i recenzja kuszą, ale czytałam jedną część Darów Anioła i nie podobała mi się.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To może "Diabelskie maszyny" przypadną CI do gustu?

      Usuń
  6. Też bym chciała przeczytać!
    Bardzo, bardzo przeczytać i tę sagę i następną :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Chcę :-). Cudowna książka :-)
    Pieknie napisana recenzja :-)
    Pozdrawiam,
    Natalia :3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i mam nadzieję, że książka "wpadnie" w Twoje ręce

      Usuń
  8. Czytałam, świetna książka, zgadzam się z Twoją opinią :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Brzmi całkiem ciekawie, może przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Książka czeka na mojej półce i już czuję, że ją pokocham!! Nie mogę się doczekać aż ją przeczytam ^^

    OdpowiedzUsuń
  11. Niestety mnie ta seria zupełnie nie wciągnęła. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Zdecydowanie nie sięgnę. Dary anioła zupełnie do mnie nie przemówiły.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, czytałam Twoją recenzję, ale nie ma książek, które wszystkim przypadłyby do gustu :)

      Usuń
  13. Uwielbiam wszystkie książki Cassandry Clare, a i ta mnie nie zawiodła :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Uwielbiam, całym swoim sercem. Niestety czekam jeszcze na trzeci tom, na starą okładkę, by pasowała do reszty.

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  15. Ta seria ciągle przede mną. Na pewno muszę ją przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  16. W końcu trafiłam na recenzję pierwszego tomu :) Chociaż teraz mam dylemat pt. "Za co zabrać się najpierw? Za którą serię?" Decyzja trudna, ale chyba jednak zdecyduję się na "Diabelskie Maszyny"
    Pozdrawiam :)
    izkalysa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że to dobry pomysł, chronologia będzie zachowana. Zresztą to bez znaczenia od, której się zacznie, ważne, że obie serie są cudowne

      Usuń
  17. Kocham "Dary anioła" <3 Mam nadzieję, że szybko uda mi się sięgnąć po "Diabelskie maszyny". Nie mogę się doczekać;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Uwielbiam Dary Anioła, ale za tę serię jakoś nie mogę się zabrać. tak wiele osób ją poleca, a mnie jakoś najzwyczajniej do niej nie ciągnie. Może kiedyś zmienię zdanie, bo widzę, że warto zapoznać się z tą historią.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może musisz poczekać na odpowiedni moment, aby poczuć to "przyciąganie"

      Usuń
  19. Ja także uwielbiam Dary Anioła, więc mechaniczna trójca prędzej czy później do mnie trafi :D

    OdpowiedzUsuń
  20. osobiście uważam, że Diabelskie Maszyny są o niebo lepsze niż Dary Anioła! ♥

    wyrazajac-siebie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jeszcze nie mam zdania, ale jest możliwe, że zgodzę się z Tobą

      Usuń
  21. zdecydowanie jestem ciekawa tej serii...czy będzie mi siębardziej podobać niż Dary Anioła...zobaczymy;))

    OdpowiedzUsuń
  22. Uwielbiam twórczość Clare! U mnie również recenzja, trochę zbiorowa :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z chęcią porównam nasze wrażenia :)

      Usuń
  23. Ja nie mam takich pozytywnych odczuć, oczywiście książka bardzo fajna, ale znowu nie rewelacyjna, zauważyłam za dużo podobieństw do pierwszej części i to mnie trochę zniechęciło.
    xo, A.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem podobieństw trudno było uniknąć, tym bardziej, że akcja rozgrywa się w tej samej rzeczywistości, ale mnie to zupełnie nie przeszkadzało

      Usuń
  24. Właśnie ją czytam i jutro rano powinnam ją skończyć. Nie spodziewałam się, że będzie aż taka dobra! :D Podoba mi się chyba bardziej niż Dary anioła, chociaż sama nie wiem. Tam było 5 tomów, tutaj dopiero trzeci, więc jak przeczytam całość to stwierdzę jak to z obiema seriami jest! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też jeszcze nie mam zdania, choć po lekturze drugiego tomu muszę stwierdzić, że pierwszy był tylko przystawką

      Usuń
  25. Ja nie czytałem Darów Anioła, także nie mogę porównać serii, ale ta powieść mi się spodobała i po następne też kiedyś sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  26. A ja cały czas przymierzam się do ostatniej części tej trylogii i jakoś zawsze coś innego wpada w moje łapki. xD

    OdpowiedzUsuń