niedziela, 5 czerwca 2016

Moje serce należy do ciebie

Temat miłości w literaturze pojawia się dość często. I choć to najpiękniejsze z uczuć ma wiele odcieni, coraz trudniej podjąć zagadnienie w sposób nowatorski i niesztampowy. Związki bez przyszłości, zakazane uczucia nikogo już nie szokują, ba nawet międzygatunkowe relacje nie robią większego wrażenia. Dziś tworzenie historii miłosnych jest niełatwym zadaniem, a autorzy muszą wykazać się nie lada kreatywnością by zrobić na czytelniku wrażenie. Rodzi się więc pytanie czy warto podejmować wyzwania, które ze statystycznego punktu widzenia dają większą szansę na porażkę niż sukces? Na szczęście są jeszcze niepoprawni romantycy, którzy nie patrzą na cyfry, wskaźniki opłacalności i udowadniają, że miłość jest dziedziną niewyczerpaną.

„Moje serce należy do ciebie” autorstwa Alessio Puleo to  opowieść o parze osiemnastolatków, których drogi los nieoczekiwanie krzyżuje kiedy ojciec Yleni zostaje oddelegowany do pracy we Włoszech. Rodzina ma tylko dwa dni na pożegnanie i spakowanie do walizek dotychczasowego życia. Ylenia nie jest zachwycona rozstaniem z ukochanym chłopakiem i przyjaciółmi, ale postępuje zgodnie z wolą rodziców. Po przeprowadzce okazuje się, że na miejscu czeka na nią wiele niespodzianek, w tym Alex. Ale czy w sytuacji dziewczyny to odpowiedni czas na miłość?


Ylenia cierpi na ciężką i nieuleczalną wadę serca, a jedyną jej nadzieję na życie stanowi przeszczep. Niestety, czas nie jest jej sprzymierzeńcem i z każdym kolejnym tygodniem szanse dziewczyny maleją. Jednak dzięki ojcu wiedzie w miarę normalną egzystencję. Oczywiście do czasu, aż postęp choroby jest na tyle poważny, że musi zmierzyć się z prawdą i smutną rzeczywistością. W wieku osiemnastu lat trudno pogodzić się z nieuchronnością własnej śmierci, a jeszcze trudniej postępować wbrew własnemu sercu by nie zranić ukochanej osoby.

Alessio Puleo napisał historię młodzieńczej miłości, która zaczyna się sztampowo. Czytelnik już po kilku rozdziałach jest pewien jaki będzie finał. A potem pojawia się Alex – miejscowy podrywacz i lekkoduch, który wywraca życie Yleni do góry nogami łamiąc jej mocne postanowienia. Młodzieniec ma plan na zdobycie serca dziewczyny, a z biegiem czasu jego cierpliwość i determinacja zostają wynagrodzone, ale wtedy przychodzi dzień, który zmienia wszystko.

„Moje serce należy do ciebie” to wielowymiarowa opowieść o miłości, która przychodzi nieproszona by odmienić życie dwojga ludzi. Przedstawiona w bardzo prozaiczny i pozbawiony patosu oraz dramatyzmu sposób. Okazuje się, że można dotykać delikatnej materii łagodnie, a przy tym wiarygodnie. Nie trzeba nieustannie wkładać w usta bohaterów słów „kocham cię”, zmuszać ich do pisania wierszy czy śpiewania serenad by pokazać potęgę łączącego ich uczucia.

Historia Yleni to nie tylko jej relacja z Alexem, ale też obraz jej rodziców borykających się z chorobą jedynego dziecka i chwytających się najmniejszej iskierki nadziei. To ojciec, który nie umie powiedzieć ukochanej córce, że umiera i podejmuje pewne działania za plecami rodziny, choć zdaje sobie sprawę, że przyjdzie moment, w którym trzeba będzie zmierzyć się z prawdą. Autor również w bardzo plastyczny sposób prezentuje obraz współczesnej młodzieży, ich priorytety, system wartości oraz wzajemne relacje.

W powieści „Moje serce należy do ciebie” Alessio Puleo pod podszewką przedstawionych wydarzeń porusza bardzo ważne tematy i prowokuje czytelnika do refleksji i przemyśleń. I choć transplantologia dziś nie jest już tematem tabu, wiele osób jest przekonaych, że ich to nie dotyczy, a przecież każdy może ofiarować drugiemu człowiekowi najcenniejszy dar nie zawsze płacąc własnym życiem. Ale kiedy problem nie dotyczy nas bezpośrednio lub kogoś z naszego otoczenia trudno zrozumieć sytuację dawcy i biorcy. Ulotka czy kampania informacyjna pozbawiona jest emocji oraz tych wszystkich elementów, które pokazują, że osoba w potrzebie to nie numer na liście, a ktoś, kto kocha, marzy i pragnie żyć równie mocno jak my.

Jestem pod wrażeniem podejścia autora do tematu, choć w pewnych momentach zabrakło mi większego nacisku na emocje, a to spowodowało, że pewne zachowania bohaterów uległy spłyceniu i zamiast wywołać tachykardię przeszły bez większego echa. Jednak konstrukcja fabuły i sam pomysł na kreację losów bohaterów i ich wzajemnych relacji wynagradza te niedostatki.

Jeżeli lubicie poruszające i zaskakujące historie, które są niczym jajko z niespodzianką, gdyż na pierwszy rzut oka wyglądają zwyczajnie, ale po otwarciu i dopasowaniu wszystkich elementów zapierają dech w piersi, to ta lektura jest dla was. Myślę, że warto zmierzyć się z podjętą przez autora problematyką by uświadomić sobie, że każdy medal ma dwie strony. Polecam.

Cytat: "Wiesz,kiedy śmierć zagląda ci w oczy,nagle widzisz wszystko inaczej..."

Ze strony wydawnictwa:
 
Historia młodzieńczej miłości w bardzo romantycznym wydaniu, rozgrywająca się jednak we współczesnych i bliskich życia realiach.

Przedmowę do książki napisał popularny autor Federico Moccia.

W klasie 18-letniego Alexa pojawia się nowa uczennica, Ylenia. Chłopak postanawia zwrócić na siebie jej uwagę. Ale Ylenia skrywa tajemnicę i postanawia trzymać chłopaka na dystans. W końcu jednak nie jest w stanie przeciwstawić się uczuciu. Alex jest pewien, że nic ich nie rozłączy, dopóki się nie dowiaduje, że dziewczyna cierpi na ciężką i nieuleczalną wadę serca. Jej jedyną szansą jest przeszczep. W dniu egzaminu maturalnego Alex odbiera telefon ze szpitala z informacją, że Ylenia jest umierająca. Wybiega zrozpaczony na ulicę...
 
Tytuł: Moje serce należy do ciebie
Autor  Alessio Puleo
Wydawnictwo: AKURAT
Liczba stron: 384
Data wydania: 2016-05-11
Za książkę dziękuję Wydawnictwu AKURAT

17 komentarzy:

  1. Ta książka zbiera bardzo dobre recenzje. Mam ją w planach.

    OdpowiedzUsuń
  2. Cała książka nie podobała mi się tak bardzo jak samo zakończenie. Trochę drażnił mnie styl autora, ale finał - rewelacja :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, dla samego finału warto :)

      Usuń
  3. Masz rację, przydałoby się trochę więcej emocji, ale i tak jest to powieść godna uwagi.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ooo... Na TAKĄ recenzję czekałam <3
    Bardzo bym chciała przeczytać!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i mam nadzieję, że książka wpadnie w Twoje ręce

      Usuń
  5. O nieeee, znów okropna nieuleczalna choroba i wielki dramat zagubionej w życiu dziewczyny, która uznaje, że YOLO korzystajmy z życia, chociaż ma depresję i nie moze się zdecydować więc pomaga jej w tym chłopak i są razem, a potem umiera koniec historii (teraz sprawdzam, czy dobrze zgadłam)
    ...
    Yup :)

    http://ksiegoteka.blogspot.com/2016/06/najgorszy-booktuber-na-swiecie-pawe.html
    mega zależy mi na tym, żeby ten post trafił do jak największej liczby osób, super super ważne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślałam podobnie i muszę Cię rozczarować - nie zgadłaś :)

      Usuń
  6. Ta książka zbiera bardzo różne opinie, ale ja już niebawem przekonam się jak to z nią jest na własnej skórze... ;) Oczekiwania mam różnorakie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację najlepiej samemu sprawdzić, a jeżeli Twoje oczekiwania nie są wygórowane , to myślę, że z tej literackiej podróży wrócisz zadowolona

      Usuń
  7. Wygrałam ją w konkursie, więc będę miała okazje się z nią zapoznać ;)

    Bookeaterreality

    OdpowiedzUsuń
  8. Twój wstęp świetnie określa, dlaczego nie czytam romansideł. :D Nie wiem czy przeczytam książkę, chwilo do takich mnie nie ciągnie. :)
    Lost in books

    OdpowiedzUsuń
  9. Widać, że jest to lektura pełna zaskoczeń, co mnie bardzo przekonuje. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Poruszające historie lubię, więc tę również mam w planach :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Planuję po nią sięgnąć.

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie przepadam za tego rodzaju książkami, ale Twoja recenzja sprawiła, że naprawdę mam ochotę sięgnąć po ten tytuł ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Jeszcze nie czytałam, a widzę, że szkoda, bo książka mnie zaciekawiła!

    OdpowiedzUsuń