Magia niektórych książek zaczyna się
już od okładek, które wabią czytelnika swoim wyglądem.
Wyróżniają się w gąszczu tytułów, przyciągając wzrok i
wzbudzając zainteresowanie. Nie będę ukrywać, że do powieści
„Wilcza księżniczka” Cathryn Constable zwabiła mnie właśnie
piękna okładka, a opis dodatkowo rozbudził moją ciekawość.
Sięgając po książkę miałam nadzieję, że „zawartość”
będzie godna opakowania.
„Wilcza księżniczka” to debiut
literacki Cathryn Constable, który bardzo dobrze został przyjęty
przez czytelników w Wielkiej Brytanii. Autorka, zanim podjęła
decyzję o napisaniu powieści dla młodego czytelnika pracowała
jako dziennikarka dla „Vogue” , 'Elle” i „The Sunday Times”
Główną bohaterką książki jest
trzynastoletnia, osierocona Sophie, która po śmierci ojca ma
problemy z odnalezieniem się w nowej sytuacji i pogodzeniem się ze
stratą. Z każdym kolejnym dniem wspomnienia zacierają się, a w
snach zaczynają pojawiać się nieznane miejsca, postacie i melodie.
Dziewczynę przygarnęła bliska przyjaciółka matki, która pozbywa
się „kłopotu” wysyłając ją do szkoły z internatem.
Nastolatka bardzo odstaje od rówieśników, ale to nie przeszkadza
jej zawierać przyjaźni i marzyć. Jej największym pragnieniem jest
wycieczka do Petersburga i za sprawą pewnej kobiety to życzenie
spełnia się. Sophie jest pełna optymizmu i nadziei, ale nawet nie
przypuszcza jakie niespodzianki szykuje dla niej los.