sobota, 7 listopada 2015

Przetrwanie to dopiero początek

Debiutancka powieść Lissy Price „Starter” była dla mnie bardzo miłym zaskoczeniem. Autorka zabrała mnie w intrygującą podróż z pogranicza fantastyki oraz sensacji, gdzie obcowałam z ciekawymi bohaterami w świecie, w którym wojna bakteriologiczna zabrała wszystkich mieszkańców Ziemi między szesnastym a sześćdziesiątym rokiem życia. Płynęłam na falach książki by na koniec pozostać z niedosytem i rozbudzoną ciekawością, dlatego sięgając po kontynuację powieści - „Ender” miałam nadzieję na uzyskanie odpowiedzi na nurtujące mnie pytania.

Po zburzeniu Prime Destinations życie Callie Woodland wkroczyło na nowe tory. I choć ma dach nad głową, pełną lodówkę oraz prawnego opiekuna jest świadoma, że Stary Człowiek nie powiedział jeszcze ostatniego słowa. Długo też nie musi czekać na reakcję z jego strony, a ta przychodzi w postaci demonstracji siły oraz władzy, ale również stanowi ultimatum. Rachunek zysków i strat uświadamia dziewczynie, że ma tylko jedno wyjście, a kiedy decyduje się zmierzyć ze swoim przeznaczeniem na jej drodze staje starter Hyden. Ale czy Callie jest gotowa na niespodzianki, jakie szykuje jej los? Czy zaufa właściwej osobie? I czy odkryta prawda rzeczywiście okaże się czarno – biała?

Callie przeżyła piekło, postawiła wszystko na jedną kartę i za tę decyzję płaci najwyższą cenę. I mimo że znalazła sprzymierzeńców, jej życie wciąż jest w niebezpieczeństwie. Ma coś, na czym zależy Staremu Człowiekowi, a ten gotów jest ponieść każdą ofiarę by osiągnąć swój cel. Okazuje się, że kontrola, manipulacja i szantaż to nie jedyne rodzaje broni, jakie ma w zanadrzu, ale czy to wystarczy w starciu z panną Woodland, która dla bezpieczeństwa najbliższych jest w stanie przekroczyć wszystkie granice i podjąć każde ryzyko?

Lissa Price wykreowała ciekawą rzeczywistość i oparła ją na solidnych fundamentach. Naznaczyła bagażem doświadczeń nastolatkę i postawiła ją w sytuacji, która w żaden sposób nie wpisuje się w obraz młodości. Zmusiła do podjęcia trudnej decyzji, a następnie odebrała jej kontrolę nad własnym życiem i wplątała w sieć skomplikowanych zależności. Stworzyła świat, w którym młodzi ludzie zostają pozbawieni tego, co najważniejsze, a ci, którzy powinni okazać im największe wsparcie zawodzą najbardziej.

Fabuła cyklu oparta jest na ciekawym pomyśle, którego potencjał daje pisarce duże możliwości w kreacji przyszłości bohaterów. A Lissa Price nie boi się stawiać ich w trudnym położeniu i zmuszać do dokonywania niełatwych wyborów. Do tego splata ich losy w sposób zmuszający do wzajemnej współpracy, udzielania kredytu zaufania i podejmowania ryzyka. I choć gra toczy się o wysoką stawkę autorka nie zapomina, że nie samą walką ludzie żyją i dopuszcza do głosu ich uczucia, które dodatkowo komplikują egzystencję postaci.

Podobnie jak w poprzedniej części autorka dba o tło przedstawionych wydarzeń oraz wiarygodnie buduje rzeczywistość, w której rozgrywa się akcja powieści. Nie zapomina również o podsycaniu ciekawości czytelnika i pobudzaniu go do snucia przypuszczeń co do przebiegu wydarzeń. Karmi go przesłankami, strzępami informacji, a kiedy jest przekonany, że osiągnął sukces, jednym posunięciem burzy jego teorie niczym domek z kart. Nie zabrakło również zaskoczenia, zwrotów akcji i nieprzewidzianych wypadków.

Lissa Price usnuła niezwykłą i porywającą opowieść łączącą elementy science fiction, thrillera i young adult. Uwikłała zwykłą dziewczynę w sieć zależności, intryg i kłamstw i odmieniła jej życie. Ten cykl to nie tylko powiew świeżości wśród powieści dystopicznych, ale przede wszystkim fascynująca mieszanka, pozwalająca wznieść się na wyżyny literackich doznań. „Starter” był przystawką. „Ender” to danie główne, a ja czekam na deser przygotowany przez panią Price. Polecam! 

Cytat: "Każdy wygląda dużo lepiej, jeśli promieniuje zadowoleniem. Jeżeli wykorzystuje swoją inteligencję i talenty, zamiast przejmować się tym, czy aby w oczach innych jest „śliczny”.

Ze strony wydawnictwa:
 
Odpowiedzi, których nie udzielił STARTER
PRZEŻYŁA PIEKŁO
POKONAŁA ENDERÓW
MOŻE WRESZCIE GODNIE ŻYĆ…
…ALE SĄ LUDZIE, KTÓRZY NIE ZAMIERZAJĄ JEJ NA TO POZWOLIĆ
Los Angeles po wojnie bakteriologicznej jest rządzone przez Enderów, ludzi powyżej sześćdziesiątego roku życia, którzy mogą zrobić wszystko, nawet kupić drugą młodość w ciele obcego nastolatka…

Callie, dawniej bezdomna Starterka, teraz mieszka w okazałej rezydencji zapisanej jej przez bogatą Enderkę, Helenę. Obie doprowadziły do tego, że zburzono i zdelegalizowano bank ciał, ale nosiciele chipów umożliwiających zamianę ciał są wciąż porywani przez nieznanych prześladowców. Niebezpieczeństwo grozi także Callie. Czy Starterce uda się ocalić siebie i innych?
 
Tytuł: Ender
Autor: Lissa Price
Wydawnictwo: Albatros
Liczba stron: 400
Data wydania: 2015-09-09
 Link do książki: http://www.wydawnictwoalbatros.com/ksiazka,1283,1857,ender.html
Starter


 

Za książkę dziękuję Wydawnictwu  Albatros 

9 komentarzy:

  1. Czytałam ''Starter'' i bardzo mi się podobało, dlatego chętnie sięgnę po ''Ender'', jak tylko znajdę wolną chwilę.

    OdpowiedzUsuń
  2. Słyszałam już tak wiele dobrego, że może kiedyś w końcu przeczytam :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Już od pewnego czasu nie czytam tego typu książek, ale nigdy nie wiadomo czy mi się to nie odmieni... więc będę o tej serii pamiętać.

    OdpowiedzUsuń
  4. Cała seria ciągle przede mną, chociaż mam naprawdę wiele obaw wobec niej.

    Pozdrawiam :) Przy gorącej herbacie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że z tą serią warto zaryzykować :)

      Usuń
  5. Nie czytałam jeszcze pierwszego tomu, więc wszystko przede mną.

    OdpowiedzUsuń
  6. Tyle się o tych książkach mówiło, że sam już nie wiem, dlaczego jeszcze ich nie przeczytałem...

    OdpowiedzUsuń
  7. Chociaż nie jestem fanką fantastyki to na tę serię mam ochotę, tym bardziej, że piszesz, iż łączy cechy science fiction i thrillera, young adult już niekoniecznie mnie cieszy ;) może uda mi się kiedyś przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Starter był mega :) Endera posiadam, ale jakoś nie mogę się za niego zabrać :] Muszę to zmienić :)

    OdpowiedzUsuń