wtorek, 29 stycznia 2013

MROCZNY KSIĄŻĘ

MROCZNY KSIĄŻĘ  
Od czasu do czasu mam ochotę na gorący romans z niegrzecznym i naznaczonym jakiś piętnem mężczyzną. Kiedy w moje ręce wpadła książka Christine Feehan, tytułowaną na okładce królową romansu paranormalnego nie mogłam się powstrzymać i z nadzieją na niezapomniane wrażenia 'weszłam” do świata „Mrocznego księcia”

Książka opowiada historię Reven, która po ciężkiej pracy szuka odpoczynku i ukojenia w dalekich Karpatach. Tam przypadkowo zwraca na siebie uwagę Michaiła, mężczyzny niebezpiecznego i skrywającego mroczne tajemnice. Ich znajomość ma burzliwy początek, a każde kolejne spotkanie doprowadza główną bohaterkę do sytuacji bez wyjścia. Reven okazuje się dla Michaiła ostatnią deską ratunku, ale czy przymusem i podstępem można zdobyć serce kobiety ?

Karpatianie to wymierająca rasa, która boryka się z problemami przyrostu naturalnego oraz brakiem partnerek dla mężczyzn, którzy z upływem lat samotności tracą zdolność odczuwania emocji i wrażliwość, a przez to zwiększają ryzyko przemiany w prawdziwe bestie. Legenda głosi, że tylko życiowa partnerka jest w stanie uratować Karpatianina przed upadkiem, ale skąd brać te partnerki skoro narodziny dziewczynek w tej społeczności należą do rzadkości ?

Zaczęło się ciekawie. Michaił okazał się mężczyzną z charakterem, twardo stąpającym po Ziemi, uparcie dążącym do wytyczonego celu. Miał w sobie dzikość i wszystkie niezbędne atuty do zrobienia wrażenia na kobiecie. Reven- przeciętna dziewczyna z niezwykłymi zdolnościami, które powodują, że w swoim towarzystwie czuje się najlepiej, trochę zagubiona. Ma świadomość, że z niektórymi mężczyznami wygrać się nie da, jednak temperament nie pozwala jej poddać się bez walki. Między bohaterami iskrzyło od samego początku i z każdą stroną powieści napięcie wzrastało żeby znaleźć swój koniec w sypialni.

Książka napisana jest lekkim i prostym językiem, który sprawia, że tempo czytania jest bardzo szybkie. Muszę przyznać, że autorce udało się stworzyć bardzo plastyczne i pobudzające wyobraźnię opisy scen erotycznych. Sex wisi w powietrzu nawet kiedy bohaterowie są zajęci rozmową, ale to, co jest fajne przez kilka czy kilkanaście stron w rozciągnięciu na całą książkę robi się nudne. Tak, bohaterowie przez większość fabuły siedzą w łóżku. Po kilku rozdziałach miałam dość, spodziewałam się czegoś więcej, oczywiście był wątek seryjnego mordercy ale miałam wrażenie, że bohaterowie bardziej skupiają się na sobie niż na istniejącym zagrożeniu.

Schematyczna fabuła, ale w przypadku romansów paranormalnych nie spodziewam się nieoczekiwanych zwrotów akcji, napięcia, które wbiłoby mnie w fotel czy refleksji, które zmusiłby mnie do głębokich przemyśleń. Nie, czytając książki tego gatunku liczę na lekką przyjemną i niewymagającą lekturę, która umili mi wieczór. Niestety mimo fajnego początku i „plastycznych” zdolności autorki zostałam skazana na nudę i rozczarowanie. Dobrnęłam do końca, bo nie podaje się łatwo, a mój upór nie pozwala mi zostawiać niedokończonych spraw, ale kiedy zamknęłam książkę poczułam radość z zakończenia przygody z twórczością Pani Feehan

Książkę mogę polecić czytelnikom dorosłym, wielbicielom literatury erotycznej, lubiących gorące sceny i bardzo dużo sexu przedstawionego w bardzo obrazowy sposób, bez wulgaryzmów czy pozostawiający niesmak. Natomiast jeżeli nadmiar sexu to dla Was za dużo i nie przepadacie za erotycznym napięciem w każdej chwili,to poświcie czas na inną lekturę

Cytat:  „Przez stulecia bał się niewielu rzeczy, ale bardziej niż czegokolwiek bał się teraz zobaczyć samego siebie jej niewinnymi oczami.”

Ze strony wydawnictwa:
 
Raven, młoda Amerykanka o parapsychicznych zdolnościach, ucieka na koniec świata - przed niechęcią i uprzedzeniami. W mrocznych Karpatach spotyka Mikhaila, księcia Karpatian - ginącej pradawnej rasy. Tylko Raven może ocalić go przed nim samym i rozświetlić noc spowijającą jego duszę. Tylko Mikhail może uleczyć jej rany i obdarzyć wieczną miłością. Łączy ich wyrok przeznaczenia i potęga uczucia. Lecz przeciwko sobie mają tych, w których budzą lęk i nienawiść. Którzy nie spoczną, póki Karpatianie nie znikną ze świata śmiertelników...
 
Tytuł: "Mroczny Książę"
Autor: Feehan Christine
Wydawnictwo: Amber
Liczba stron: 352
Data wydania: 2010-02-16
link do książki: http://www.wydawnictwoamber.pl/ksiazka/972/mroczny-ksi%C4%85%C5%BC%C4%99

23 komentarze:

  1. Dla mnie ten cytat to masakra...Nie trawię książek tego typu.Choć dobrym paranormalnym romasm nie pogardzę. Tylko gdzie taki dobry znaleźć?

    OdpowiedzUsuń
  2. mocnego erotyzmu w książkach nie lubię, chociaż czasem na takie trafiam - książka jednak mnie zaciekawia :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie mam ochoty kompletnie na romanse. Nie rpzepadam za gatunkiem i jeżeli czytam jakiś tytuł to muszę na prawdę coś szczególnego w serii dostrzegać. Podziękuję;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Przeciwieństwa się przyciągają. Czy dlatego tak wielu lubi bohaterów niezwykłych i romanse paranormalne ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Romanse "coś" w sobie mają, taka nie niezobowiązująca randka z obcym facetem, jak Twój własny ciśnienie Ci podniesie

      Usuń
  5. moja koleżanka uwielbia tą serię, ale mnie zdecydowanie do niej nie ciągnie. lubię książki PR, a w nich rozwinięty wątek miłosny, ale bez przesady...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też myślę, że we wszystkim trzeba mieć umiar

      Usuń
  6. Może kiedyś zdecyduję się na tą książkę:)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  7. Czytałam :) Taka lekka i na jeden wieczór ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. chętnie odstersuje sie za pomocą tej książki :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Przyznam szczerze, że nie czytałam jeszcze żadnego romansu paranormalnego, ale po lekturze Twojej recenzji stwierdzam, że pora to nadrobić.

    OdpowiedzUsuń
  10. Czytałam. Wyjątkowo nie przypadła mi do gustu, choć zazwyczaj lubię paranormalne romanse, nawet te przepełnione erotyką.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ciekawe miejsce akcji, lubię, kiedy jest ono właśnie takie nietypowe!

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie jestem fanką wielkiej ilości erotycznych scen, więc sobie ją podaruję :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Aga, z tym gotowaniem obiadków to mamy podobnie chyba... pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie to Ania z Zielonego Wzgórza odkryła, że sztuka kulinarna nie pozostawia pola dla wyobraźni. Wielu się pewnie z tym nie zgodzi, ale są książki, które sprawiają, że zapominamy o podstawowych potrzebach ( Na szczęście nie o wszystkich, choć z wiekiem różnie to może być...)

      Usuń
  14. Ostatnio bardzo namiętnie zaczytuje się we wszelakiej literaturze erotycznej, dlatego myślę, że powyższa książka także wyjątkowo przypadnie mi do gustu. Zaraz się za nią rozejrzę.

    OdpowiedzUsuń
  15. Tego to ja nie zamierzam czytać :) Już od paru osób o niej słyszałam i wcale mnie to nie zachęciło :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Na razie nie mam ochoty na tę książkę, więc dam sobie z nią spokój;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Mam pewne opory przed tym gatunkiem, ale może się skuszę na tę pozycję. ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Dzięki za udział w konkursie! Zapomniałaś jednak o jednym z punktów regulaminu :P

    OdpowiedzUsuń
  19. O pani Feehan słyszałam tyle dobrego, że już nawet bez czytania pierwszego tomu kupiłam na wyprzedaży 3., 5. i 6. :P Pierwszy już też mam w domu, ale boję zacząć się czytać, zanim nie złapię do kolekcji drugiego i czwartego, więc seria jeszcze chwilę poczeka na lekturę. Przecież jeśli mi się spodoba, to muszę mieć pod ręką kolejne tomy :)

    OdpowiedzUsuń