Większość z nas kojarzy ze szklanego
ekranu Szymona Hołownię i Marcina Prokopa prowadzących wspólnie
program „Mam Talent” oraz występujących w różnych produkcjach
telewizyjnych. Dziennikarze, publicyści znani z poczucia humoru,
ciętych ripost i inteligencji.
Jak sami twierdzą „są przyjaciółmi, ale żyją na dwóch
różnych planetach". Nie zdarza mi się sięgać po książki
napisane przez celebrytów, ale po sukcesie ich pierwszego wspólnego
projektu literackiego „Bóg, kasa i rock'n'roll” postanowiłam
zaryzykować.
„Wszystko w porządku. Układamy
sobie życie” to zbiór felietonów, w których autorzy dzielą się
z czytelnikiem swoim postrzeganiem świata. Za przykładem Andyego
Warhola postanawiają uporządkować ważne dla nich daty, fakty,
nazwiska, szczegóły biografii, sceny z filmów, frazy z piosenek...
Przypomina to trochę wiosenne porządki, dlatego panowie podzieli
książkę nie na rozdziały, lecz na pomieszczenia domowe. Przygodę
z książką zaczynamy więc od przedpokoju, a kończymy na piwnicy i
siłowni.









