wtorek, 30 grudnia 2014

Oni



Na rynku wydawniczym coraz częściej pojawiają się książki początkujących polskich pisarzy. A to nie tylko potwierdza, że na własnym podwórku mamy wielu zdolnych i utalentowanych autorów, ale też pozwala na rozkwit polskiej literatury współczesnej. Sięgając po debiutancką powieść Olgi Haber nie wiedziałam czego spodziewać się po lekturze, ale opis okładkowy i rekomendacje brzmiały bardzo kusząco.

„Oni” to historia Natalii – kobiety po trzydziestce, której życie weszło w życiowy zakręt. Rozstała się z mężczyzną, odeszła z pracy i była świadkiem śmiertelnego wypadku. A splot tych wydarzeń sprawił, że zapragnęła odpoczynku z dala od wielkomiejskiego zgiełku. Ale czy rzeczywiście mała miejscowość i dużo młodszy mężczyzna wystarczą by znaleźć ukojenie i zapomnieć o przeszłości oraz nabrać dystansu do własnego życia?

Plan Natalii był prosty i pozornie nie miał słabych punktów, ale kobieta nie uwzględniła w nim, że małe prowincjonalne miasteczka są bardzo hermetycznymi środowiskami, często kryjącymi sekrety i tajemnice. I choć na pierwszy rzut oka jest tu sielsko i pięknie, to z każdym kolejnym dniem pobytu kobiecie coraz częściej towarzyszy poczucie, że jest obserwowana, a bieg wydarzeń sprawia, że znajduje się w samym środku koszmaru.


Publikacja Olgi Haber to klimatyczna powieść obyczajowa z elementami horroru osadzona w polskich realiach. I choć pojawiają się „oni”, stary cmentarz, złowieszcze nawałnice, ciemny las i niepokojące zdarzenia to wymiar grozy jest tu w delikatniejszym wydaniu i nie zdominował fabuły. Autorka w większym stopniu skupia się na portrecie psychologicznym bohaterki i oddaniu targających nią uczuć niż szpikowaniu opowieści przerażającymi elementami. Napięcie budowane jest od samego początku i szybko wprowadza czytelnika w odpowiedni nastrój oraz utwierdza go w przekonaniu, że „coś” złego o nieznanych zamiarach czai się w okolicy. Momentami jest naprawdę strasznie i ciarki na plecach pojawiają się naturalnie, ale z biegiem stron to natężenie emocji opada i lęk oraz niepokój ulatniają się.

Autorka posługuje się lekkim i przyjemnym w odbiorze stylem. Maluje przed czytelnikiem bardzo plastyczne obrazy, które szybko pobudzają wyobraźnię. Jednak biorąc pod uwagę jej wykształcenie oraz doświadczenia zawodowe na tej płaszczyźnie nie było podstaw do obaw. Olga Haber z wykształcenia jest filologiem polskim i od dłuższego czasu współpracuje z kilkoma wydawnictwami prasowymi.

Pozostaję pod wrażeniem pomysłu pisarki na fabułę oraz umiejętnego wprowadzenia czytelnika w stan niepewności i niepokoju, które nie tylko potęgują doznania podczas śledzenia przebiegu wydarzeń, ale też sprawiają, że jest nieufny i zwraca uwagę na najmniejszy detal odbiegający od normy. I mimo że akcja przebiega w miarowym tempie nie brakuje zaskoczeń oraz nieprzewidzianych sytuacji. Podobała mi się również kreacja głównej bohaterki, która nie tylko okazała się bardzo wiarygodną postacią, ale poprzez swoje zachowanie, wewnętrzne dylematy oraz rozterki dodawała powieści pikanterii. Natalii przyszło zmagać się nie tylko z przeciwnościami losu i nieznanym wrogiem, ale też z zalewającymi ją wspomnieniami i demonami przeszłości. Niestety nie przekonały mnie motywy działania „ich” i pewien zwierzak, który w pewnym momencie uświadomił mi, że moja wyobraźnia jednak ma granice.

„Oni” to zaskakująca, trochę przewrotna powieść z grozą w tle, która mimo bazowania na sprawdzonych schematach i motywach ma w sobie powiew świeżości. I choć niektóre zaproponowane przez pisarkę rozwiązania nie przekonały mnie i natężenie emocji miało tendencję spadkową, to muszę przyznać, że samo zakończenie wynagrodziło mi te niedostatki. W moim odczuciu Olga Haber zadebiutowała w dobrym stylu i mam nadzieję, że nie spocznie na laurach. 

Za książkę dziękję portalowi Czytajmy Polskich Autorów

17 komentarzy:

  1. Książka warta uwagi, chętnie ja przeczytam, lubię poznawać debiuty polskich autorów!

    OdpowiedzUsuń
  2. Z chęcią przeczytałabym ten debiut. Intryguje mnie bowiem przewrotność fabuły.

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam tego typu powieści i w niedalekiej przyszłości na pewno przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Słyszałam już o tej książce i mam ochotę ją poznać. Lubię polskie debiuty i literaturę grozy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. O tak potwierdzam, bardzo udany debiut.

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam grozę, więc chyba to idealna książka dla mnie :) Muszę jej zdecydowanie poszukać!

    OdpowiedzUsuń
  7. Z przyjemnością zapoznam się z tą książką :) Musze poznawać polskich autorów.

    OdpowiedzUsuń
  8. Od dłuższego czasu mam wielką chrapkę na tę książkę. Po prostu jest w niej coś, co mnie ogromnie intryguje i chciałam odkryć, co to takiego.

    OdpowiedzUsuń
  9. Cenie książki polskich pisarzy, dlatego tym bardziej cieszy mnie udany debiut autorki :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Hm, z jednej strony bym przeczytał, bo to w sumie moje klimaty, ale z drugiej nie jestem wystarczająco przekonany. Ale skoro to debiut i nie było makabrycznie źle to autorka wyrobi swój styl po kilku powieściach i będzie tylko lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Lubię powieści grozy i może się skusze na tę pozycję :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie słyszałam o książce - chyba się na nią skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Niestety wykorzystanie takich oklepanych schematów jakoś mnie nie przekonuje ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Uwielbiam horrory, więc na pewno nie odmówię sobie przyjemności zapoznania się z tą książką. Nacisk na psychologię postaci uważam za zaletę :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Może uda mi się przeczytać w tym roku.

    OdpowiedzUsuń
  16. Pomysł na fabułę wydaje mi się nieszczególnie oryginalny, ale nie musi to być złe, jeśli wykonanie to rekompensuje. A tutaj zapowiada się nieźle - szczególnie obiecujący jest porządnie skonstruowany portret psychologiczny głównej bohaterki i ciekawy klimat powieści.

    OdpowiedzUsuń